reklama

Ciąża Ze Staraczek 2013

reklama
Maluśka - dziękuje : -* mam nadzieje że w nocy się rozwinie i już niebawem powitamy Anulkę:tak::tak:

Cytnia - &&&&&&&&& za Twoja wizytę, Będa same dobre wieści jestem pewna!!!!!!!!!!!

Agniecha - super beta!!! Jak dajesz sobie radę w pracy?
 
Ostatnia edycja:
dzień dobry, potem Was nadrobię, właśnie wróciłam z pracy, ide uspać Matusia, odebrałam dzisiaj bete 2996 :)

Maluś, jeszcze nie zapisałam Mateuszka na bilans przez te ciąg łe choroby :(
 
Mycha dobrze jest znać, masz rację tym bardziej, że ja mam wszystko dla dziewczynki po Nadii, ale jak będzie chłopak to już kaplica :D wszystko trzeba kupić. Ja mam usg 24.02


Asicka jak ból jest znośny to możesz posiedzieć w domu, teoretycznie powinnaś przy skurczach tak jak Malusia pisze co 3-5 min jechac, ale ja przy takich skurczach jak pojechałam to jeszcze 16,5h minęło zanim Nadia na świat się wydobyła, a skurcze wcale nie były do wytrzymania. To zależy jak bardzo Ani się spieszy.


Mam nadzieję, że Asicka urodzi szybko :D


Agamemnon witaj :)


Iwo molestuj ile się da za wsze czasy :P


Agniecha betka ładna, super :)


Dzisiaj padam z nóg. Mimo, że odbębniłam popołudniową drzemkę, bo A był w domu to i tak czuję się jak sflaczała opona ;/ Zaraz idę spać, bo dosłownie już nie mogę nawet na oczy patrzeć. Dzisiaj znowu mały kryzys z bólem brzucha, ale nie było tak tragicznie jak w niedzielę, więc jakoś przeszło gładko. Wieczorkiem byłam u kuzynki na chwilę to dostałam od niej fajną tuniczkę z H&M na brzuszek akurat :) kupiła sobie i stwierdziła, że ona wygląda w niej jak ciężarna, bo brzuch ma za duży i mi oddała :D


Dobra dziewuszki idę spać. dobranoc.


Asicka trzymam kciuki za Ciebie i Anię :*
 
reklama
Leże... Skurcze mam dalej co 5 czasem co 3 min ale są bardzo bardzo słabe:-( Choć mocniejsze niż wcześniej... Mam sale z łazienka... Jestem sama... Mąż przed chwilą pojechał... Rano ma być chyba że zadzwonie po niego wcześniej... Ale wątpię... Ten lekarz rano był jakiś nie bardzo bo Ci się krzywili na to co mi powiedział...
Moja polożna nie mogła sprawdzić kanału bo tak mnie bolało że nie chciała mnie już męczyć... Trochę przed badaniem położnej odszedł mi czop... Chyba przez lekarza który przed nią mnie badał bo poruszał to i czop za chwilę poszedł...
Polożna mnie umyła i poszłam na sale... No i mam czekać... Jak się coś będzie działo to mam wołać pielęgniarki i dzwonić po moją polożna...:-) jak nic nie ruszy to rano mi da jakiś czopek... Nie wiem o co jej chodziło...:-)

Właśnie przyszła współlokatorka... Chyba wolałam być sama:-(

Wogóle popłakałam trochę że to nie już:-( smutno bardzo... :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry