reklama

Ciąża Ze Staraczek 2013

mychunia to super, że prenatalne ładnie wyszło :-D a listopad to fajny miesiąc :cool2:

mamaTomeczka
mój małż zakupił właśnie wczoraj komplet bodziaków w Biedronce, ja przy Gabrysiu u nich też kupowałam i naprawdę są niezłej jakości i dobrze się sprawowały :happy: podobno są też jakieś bluzki dla ciężarnych, muszę iść zobaczyć, bo wczoraj to naprawdę nie miałam co założyć... :confused2: moje bluzki są zbyt wąskie na ten brzuchol... może chociaż ze 2 sobie kupię, bo mimo, że to już końcówka, to przecież w czymś chodzić muszę... :confused2:

natkusia u Ciebie też już ładne tygodnie, wytrzymasz :* a jak Twoi radzą sobie jak jesteś w szpitalu?

madziulek
Stasio już spory :tak: fajnie, że wszystko u Was dobrze :*

mycha ja Ci powiem, że nie pamiętam, żeby przy Gabrysiu tak mnie wszystko ciągnęło... jasne, że czułam pachwiny, jak mi na szyjkę napiera, ale teraz to jest znacznie silniejsze... a nie sądzę, że Grześ jest większy... zresztą on w porównaniu do Gabrysia to teraz jest wyżej, więc może przy kolejnej ciąży człek jakiś bardziej wrażliwy :confused:

malus ja zdecydowanie wolę jak jest zimno... :confused2: na dworze sapię jakbym miała ze 30kg nadwagi... :confused2: Gabrysia urodziłam w lutym i wolałam ubierać się w warstwy ubrań i zimową kurtkę, niż jak teraz łazić w upale... a nic mi nie puchnie, więc i tak mam ten komfort... :confused2:

iwo
a te kolejne badania, to jakieś potwierdzenie diagnozy czy coś więcej będą sprawdzać? Doczytałam, co napisałaś dalej :* to trzymajcie się :*

cyntia Adrian to jakiś akrobata :szok: wysportowany będzie chyba, więc akurat pod tatę :-D ja przy Gabrysiu miałam rozwarcie ale trochę później i nie wiem, z której strony...

agamemnon ja tyłek ćwiczyłam jeszcze chyba na początku kwietnia, ale teraz to już nie mam siły... zresztą za bardzo mnie później wszystko ciągnąć zaczęło... ale wiesz, wolałabym taki jak u murzynki niż taki jak mi się teraz zrobił - jak u starej pani :ninja2: nie mogę się doczekać, kiedy ciężarki wyciągnę z szafy... :sorry:

phoebe to daj znać po usg :cool2: &&&&&&& brzuch wieczorem robi się taki twardy po intensywnym dniu, bo to jest taka reakcja macicy - tak jakby jej emocje z dnia puszczały :happy: ja brałam na to spasmolinę, nie wiem, co jest u Was, ale może pogadaj z lekarzem/położną?


Cześć :happy:

My wczoraj cały dzień byliśmy w biegu, dziś wszystko wraca do normy. Zaraz robię pranko, bo dostałam jeszcze trochę ciuszków od koleżanki i zapomniałam wyprać kocyka... :sorry: i zaraz mykam do Biedronki zobaczyć te bluzki dla ciężarówek ;)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Malusiu tak to straszne co ta malutka przeżyła :( Co do pogody to ja puchnę jak balon :)

Wikki ja też nie potrafię sobie tego wyobrazić. Po prostu brak chęci do życia chyba tylko pozostaje... Całe szczęście, że ma jeszcze jedną córkę, bo inaczej to z pewnością depresja gwarantowana :( Takie to straszne.... Kochana ja też myślałam jak oddawałam pierwszy raz Nadię do dziadka, że będzie tragedia. Owszem tęsknisz i myślisz, ale naprawdę uwierz, że czasami dobrze robi taki odpoczynek i wcale nie świadczy o Tobie źle. Kochamy bardzo nasze Nadusie, ale nam też czasem powinno być dane odpocząć i zająć się sobą. A moja Nadia też dała wczoraj popalić i razem płakałyśmy ;/

Cyntia no figlarz niewyjęty :) Ja wierzyłam w to, że się uda. Znam osobiście rodziców i Jagódkę też widziałam dwukrotnie w szpitalu... Ja nie mogę przestać o niej myśleć, w pierwszą noc jak się dowiedziałam to jak tylko przynęłam to mi się śniła :(:( Rozwarcie teraz takie mi się robi, bo po szwie zamknęła się szyjka, a teraz się otwiera właśnie od strony zewnętrznej tak jak u Ciebie. Póki nie idzie dalej jest okej, ale jakby u Ciebie zaczęło się bardziej rozwierać to wtedy skończy się pewnie szewkiem lub pessarem.

Benefica dla Ciebie to już prędzej ciuchy dla matki karmiącej, bo zostało Ci mało czasu jako ciężarówka :)

Ja dzisiaj od rana miałam z Nadią przeboje, teraz się trochę uspokoiła, a za 45 minut wstaje małż. Jak będę się dobrze czuć to może znowu pójdziemy razem na spacer :)
 
Dziewczyny, współczuje Wam tej pogody, bo źle się przy niej czujecie.

Benfica, też wolałam jak było zimno. Przy zimnej pogodzie mogłam ode tknąć z ulgą.

M właśnie do mnie dzwonił i powiedział, że ciężko teraz będzie jak nie pozwolą mu za kolegę robić. Dzwonił do brygadzistki, a ta że na razie nie ma takiej możliwości i wpisała kolesia, który wszystko na odpieprz robi, zajmuje mu to 1,5h, gdzie powinien robić co najmniej 3/4h. Jak już kończyli rozmawiać przez telefon, to Ona do M "Sławka pewnie nie będzie w poniedziałek, bo nie przychodzi ostatnio w poniedziałki, to możesz porobić przez ten dzień". A M powiedział, że ma to gdzieś, bo przez cały tydzień koleś się opierdziela, a ten musi po tygodniu po nim poprawiać i później to samo. A poza tym chcą męża wziąć dlatego, że brygadziści będą musieli sami to robić. Trudno, nie chcą mojego M dodatkowo, to niech zapierniczają sami. Płakać nie będę, jakoś damy sobie radę. Widać, że nie umieją docenić ludzi. Wolą pijaka od pracowitego chłopaka.

Taka pogoda, że nie chce się nic zrobić. Już byłam z dziewczynkami na podwórku, zrobiłam zakupy, mam posprzątane i zaraz biorę się za obiad. Dzisiaj robię makaron, pulpeciki w sosie pomidorowym zapiekane z serem :)

A jak u Was dzisiaj?
 
Tadam..

Wychodze :-):-):-) na własną prosbe - tak umówiłam sie z ordynatorka. Nie założyli mi krążka bo już za późno jednak i znowu wyszły bakterie.. Mam totalnie leżeć plackiem i nic nie robić (troche mnie nastraszyła) a jak cokolwiek będzie sie dziać to natychmiast wracam do szpitala. Dała mi garść leków i do domu.
Teraz chuchanie i dmuchanie do skończonego 35tc i żeby Wojtuś miał 2kg!
 
hej dziewczyny :tak:

właśnie wróciłam od kardiologa (mam śladową niedomykalność dwóch zastawek) i nie mam przeciwskazań do porodu naturalnego :biggrin2:

natkusia trzymam za Was kciuki :tak: dbaj o siebie ;*
 
Hej dziewczyny:)

Dla mnie moze troche za goraco ale fajny wiaterek jest wiec nie jest zle:) na szczescie nic mi nie puchnie:)

Malus czuje sie dobrze tylko czasem juz nie wiem jak sie ulozyc zeby mnie nigdzie nie uciskalo:) nie moge uwierzyc, ze to tak szybko zlecialo.

Dzisiaj wizyta na 16 trzymajcie kciuki:) moze dowiem sie kiedy do szpitala bedzie chcial mnie polozyc.

Plus z pogody taki, ze juz dwa prania mi wyschly od rana:)

Milego dnia!
 
grzanka mnie właśnie schnie pranko :tak: ale na mój balkon dopiero słońce wchodzi :tak: &&&&&&& za wizytę :*

mychunia to nic tylko rodzić :* :)

natkusia super, że wychodzisz :cool2: tylko uważaj na Was :*


My za niedługo wybywamy na plac zabaw i pewnie posiedzimy do późnego popołudnia :-D ja już posprzątałam, ale u mnie na osiedlu rośnie mnóstwo topoli i cholery teraz pylą i po domu lata pełno białych pyłków :wściekła/y:na nic się zdaje odkurzanie :growl: wkurzają mnie okropnie, a jeszcze przy dzisiejszym wietrze im się dobrze lata :wściekła/y: w ogóle to myślę, że nie dotrzymam jednak do terminu, bo dziś w śluzie pojawiły się pasemka krwi ;-)
 
Maluś a dziekuję Kochana, że pytasz :* A u mnie w miejscu gdzie odpadły same szwy na zewnątrz zrobiła sie rana :/ Lekarz przepisał antybiotyk, dwie maści i globulki, do tego zniknęły moje kłykciny, jupiii :) Poprosiłam tez o anty, jak mi będą służyć to będę je brała, obym tylko nie przytyła.. A poza tym to 5.07 mamy chrzciny i jak uda się wszystko załatwić to weźmiemy też cywilny, ale jednak nadal sie zastanawiamy. Maly po szczepieniu byl w nocy marudny ale na drugi dzien bylo wszystko dobrze. Co do nozek to kazali nam smarowac jakby co altacetem w zelu, na szczescie nic takiego sie nie stalo :)
Cyntia85 jesli chodzilo Ci o badania prenatalne o które pisałas, są do 13t6d wykonywane darmowo, tak samo jak połówkowe do 24, wiec korzystaj i niech gin da Ci skierowanie jak najwszesniej bo troche sie za tym czeka. Ja o prenatalnych darmowych dowiedzialam sie po czasie , skorzystalam tylko z połówkowych i dzieki nim dowiedziałam się, ze np mały ma wade nerki.
Agamemnon również pozdrawiamy :)
Natkusia leż, leż i jeszcze raz leż, dużo Ci nie zostało :)
MILEGO WEEKENDU KOCHANE :*
 
Benfica - o ja cie :rofl2:!!!!!!!!! a co tam rozpakowuj sie, pogoda piękna to co bedziesz się kisić w dwupaku:cool2:

Madziulek - słyszłam że te blizny po cc lubią się paprać, a cześto i gronkowiec się wpierdziela. Te anty to Cerazette czy już takie normalne?
 
reklama
Madziulek - ja chodzę prywatnie, więc nie dostanę skierowania na NFZ :/ Przed 35 r.ż. jeśli nie ma wskazań, to nie dostanie się skierowania na szczegółowe badania za friko (a ja robię poszerzone połówkowe).
Ale ja Ci zazdroszczę, że masz przy sobie całą i zdrową córeczkę :-) Chciałabym już październik! Już niedługo Twój pierwszy dzień matki :)

Benfica - no to trzymamy kciuki!

Grzanka - i jak wizyta?

Mychunia - no to fajnie, że jest ok z Twoim serduszkiem, że możesz rodzić naturalnie :tak: Ja też liczę na brak przeciwwskazań :-)

Natkusia - tylko leż! Plackiem! ;-)

Ja, tak jak Agamemnon, uwielbiam taką pogodę :-) Wolę nawet jak jest cieplej niż teraz, choć w tym roku, to mogłoby jednak zostać tak na tych 26-28 stopniach ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry