reklama

Ciuchy do karmienia

  • Starter tematu Starter tematu beginnermum
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Karmiłam na wyjściach na dwór, podczas postojów w samochodzie itd. Często wśród innych ludzi. Podwijanie zwykłej bluzki na chłodzie było dla mnie niewykonalne, bo było mi zimno w plecy. Wtedy bardzo doceniałam bluzki typowe do karmienia - takie z ukrytymi otworami na wysokości brodawki. Ale ponieważ ciężko było z taki golfami a w klasycznych dekoltach marzłam, to w pewnym momencie przeszłam na topy (podkoszulki na ramiączkach) a potem na top już zwykły golf sweter.

W cieplejsze dni czy też w pomieszczeniach to wykorzystywałam zwykle ubrania. Jednak chętnie "między ludzi" zakładałam bluzki dedykowane mamom karmiącym, były dla mnie bardziej komfortowe (mniej golizny).

Minus tego braku golizny był taki, że jak dziecko pluło albo odsysalo się a z piersi leciała fontanna, to moja bluzka była brudna. Gdybym karmiła pod podwinięta bluzką, to zwykle polecialoby na mój brzuch, wytarlabym i miała czyste ubranie.

Miałam jakieś sukienki, ale wolałam do karmienia spódnice z bluzka (często na guziki).

Także uważam, że można trafić na praktyczne ubrania dla mam karmiących piersią, ale nie ma sensu przeginać w stronę wymiany garderoby.
 
reklama
Karmiłam na wyjściach na dwór, podczas postojów w samochodzie itd. Często wśród innych ludzi. Podwijanie zwykłej bluzki na chłodzie było dla mnie niewykonalne, bo było mi zimno w plecy. Wtedy bardzo doceniałam bluzki typowe do karmienia - takie z ukrytymi otworami na wysokości brodawki. Ale ponieważ ciężko było z taki golfami a w klasycznych dekoltach marzłam, to w pewnym momencie przeszłam na topy (podkoszulki na ramiączkach) a potem na top już zwykły golf sweter.

W cieplejsze dni czy też w pomieszczeniach to wykorzystywałam zwykle ubrania. Jednak chętnie "między ludzi" zakładałam bluzki dedykowane mamom karmiącym, były dla mnie bardziej komfortowe (mniej golizny).

Minus tego braku golizny był taki, że jak dziecko pluło albo odsysalo się a z piersi leciała fontanna, to moja bluzka była brudna. Gdybym była bardziej rozebrana, to zwykle polecialoby na mój brzuch, wytarlabym i miała czyste ubranie.

Miałam jakieś sukienki, ale wolałam do karmienia spódnice z bluzka (często na guziki).

Także uważam, że można trafić na praktyczne ubrania dla mam karmiących piersią, ale nie ma sensu przeginać w stronę wymiany garderoby.

Nie, nie, o wymianie garderoby to nie ma mwy, chyba bym zwariowała hahah

Tak jak pisałam, zostawię sobie ten zakup na po porodzie i kupię może ze 5-6 takich topów na ramiączkach, i na to jakiś zwykły sweter czy bluza.

I zobaczymy jak to się sprawdzi ;) najwyżej się dokupi ;)
Najbardziej mnie martwi w czym będę wychodzić te pierwsze tygodnie po porodzie - legginsy ciążowe? Mogą być za cienkie w zimę ;(
 
Karmiłam na wyjściach na dwór, podczas postojów w samochodzie itd. Często wśród innych ludzi. Podwijanie zwykłej bluzki na chłodzie było dla mnie niewykonalne, bo było mi zimno w plecy. Wtedy bardzo doceniałam bluzki typowe do karmienia - takie z ukrytymi otworami na wysokości brodawki. Ale ponieważ ciężko było z taki golfami a w klasycznych dekoltach marzłam, to w pewnym momencie przeszłam na topy (podkoszulki na ramiączkach) a potem na top już zwykły golf sweter.

W cieplejsze dni czy też w pomieszczeniach to wykorzystywałam zwykle ubrania. Jednak chętnie "między ludzi" zakładałam bluzki dedykowane mamom karmiącym, były dla mnie bardziej komfortowe (mniej golizny).

Minus tego braku golizny był taki, że jak dziecko pluło albo odsysalo się a z piersi leciała fontanna, to moja bluzka była brudna. Gdybym karmiła pod podwinięta bluzką, to zwykle polecialoby na mój brzuch, wytarlabym i miała czyste ubranie.

Miałam jakieś sukienki, ale wolałam do karmienia spódnice z bluzka (często na guziki).

Także uważam, że można trafić na praktyczne ubrania dla mam karmiących piersią, ale nie ma sensu przeginać w stronę wymiany garderoby.

Też kupiłam sobie takie 2 bluzki. Kurczę jak sobie przypomnę to szlak mnie trafia. Próbowałam nakarmić, chciałam odpiąć to się porwała 🤣
 
Nie, nie, o wymianie garderoby to nie ma mwy, chyba bym zwariowała hahah

Tak jak pisałam, zostawię sobie ten zakup na po porodzie i kupię może ze 5-6 takich topów na ramiączkach, i na to jakiś zwykły sweter czy bluza.

I zobaczymy jak to się sprawdzi ;) najwyżej się dokupi ;)
Najbardziej mnie martwi w czym będę wychodzić te pierwsze tygodnie po porodzie - legginsy ciążowe? Mogą być za cienkie w zimę ;(
Możesz sobie ocieplane legginsy kupić zawsze.
 
Kobitki,

dajcie proszę znać czy kupujecie specjalne ubrania do karmienia piersią czy korzystacie ze zwykłych ciuchów?

Narazie mam tylko staniki z H&M i koszule nocne.
I zastanawiam się czy warto inwestować w takie 'specjalne' ciuchy (bluzki, sukienki, bluzy).

Miłego weekendu!

Przy pierwszy dziecku miałam wyłącznie takie do KP. Przy drugim pół na pół. Przy trzecim nie mam w ogóle.
Więc generalnie ubrania to nie są jakoś wybitnie potrzebne. Jedynie faktycznie staniki 🙂
 
Nie, nie, o wymianie garderoby to nie ma mwy, chyba bym zwariowała hahah

Tak jak pisałam, zostawię sobie ten zakup na po porodzie i kupię może ze 5-6 takich topów na ramiączkach, i na to jakiś zwykły sweter czy bluza.

I zobaczymy jak to się sprawdzi ;) najwyżej się dokupi ;)
Najbardziej mnie martwi w czym będę wychodzić te pierwsze tygodnie po porodzie - legginsy ciążowe? Mogą być za cienkie w zimę ;(

Już karmię ponad rok z kawałkiem tylko kp i uważam, że to dobry plan co piszesz. Ja mam tylko staniki do karmienia (wszystkie wymieniłam, kilka takich bawełnianych po domu i kilka sztywnych na wyjścia) i kilka topow na ramiączkach do karmienia z h&m (można na vinted upolować w dobrej cenie, jak komuś nie po drodze było z kp ;) ) reszta to szerokie koszulki, ale zazwyczaj na wyjścia biorę te topy na ramiączkach, bo do wszystkiego pasują. Sukienki rozpinane albo kopertowe, specjalnie do karmienia nie kupowałam. Plus bluza rozpinana albo sweter na guziki też się przydaje zamiast przez głowę zakładany ;)
Ja nie kupiłam nic oprócz staników i koszul nocnych przed porodem, a później zdziwiona byłam, że mogę nosić jedna koszulkę na krzyż i kupowałam na szybko :p
 
reklama
Tak tylko jeszcze dodam,ze faktycznie warto jednak się zastanowić nad zakupem konkretnej bluzki czy sukienki. Bo miałam dwie koszulki z których tak ciężko mi było tego cycka wyciągnąć,ze aż mna trzęsło 😂Czasami te rozwiązania są tak przekombinowane,ze szkoda gadac…
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry