Witam, uprzedzając wszystkie odpowiedzi jedziemy dziś na pogotowie tylko zastanawia mnie co to może byc. Opiszę całą sytuację. Dziecko ( prawie 4 lata) dostało wczoraj gorączki nie była wysoka 38,5 stopni itd. nie szło wyżej. Podałam od razu syrop bo u nas jest tak że gorączka często schodzi bardzo długo. W nocy raz wymiotował. Podawałam dalej przeciwgorączkowe. Dziś wymiotował trzy razy i było mu niedobrze , gorączka wzrosła o godzinie 16 do prawie 40 stopni dokładnie 39,8 , dziecko zaczęło boleć gardło mimo że przy sprawdzaniu mu gardła ma tylko lekko zaczerwienione, ma suchy kaszel i co najgorsze jeden policzek ma spuchnięty i czerwony z lewej strony. Rano wyczułam że ma spuchnięte węzły po właśnie lewej stronie a teraz spuchł mu policzek. Miałam jechać z nim dziś do lekarza ale okazało się że nie ma dziś lekarza i będzie jutro u nas pogotowie jest jakie jest.. ale pojedziemy.. tylko myślę co to może być nie mam pojęcia nie miał skąd się zarazic . Wczoraj młodszy syn miał rano szczepienie na odrę świnkę i różyczkę, ale mały musiał złapać coś wcześniej bo niemożliwe żeby brat go zaraził. Przy okazji boje się o młodszego że się zarazi nie dość że miał szczepienie to nie wyobrażam sobie takiej gorączki u takiego maluszka, na moje nieszczęście w poniedziałek starszy syn bardzo się przytulał do młodszego braciszka dawał mu buziaki itd.. co to może być ...