reklama

Czerwcowe kreski ❤️

  • Starter tematu Starter tematu użytkowniczka 212
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Dziękuje,choć tracę już powoli nadzieje,oczywiście współczuje i mocno kibicuje osobom starającym się latami,podziwiam 🙄 ja wariuje po kilku nieudanych próbach
rozumiem. Praktycznie każda dziewczyna jak zaczyna się starać wierzy i jest przekonana, że uda się szybko :) i bardzo czesto tak się udaje, czego i Tobie życzę :) a potem jak dłużej nie wychodzi jest zderzenie z rzeczywistością i boli. Także mimo, że u mnie starania to 3 lata, to rozumiem, że człowiek po kilku miesiącach może być bardzo rozczarowany. Też byłam.
 
Hej dziewczyny 🌙 U męża wynik fałszywie pozytywny. Uzyskanie tej wiedzy bez ubezpieczenia w NFZ kosztowało nas około 1000pln. Ręce opadają. Dawno nie przyjęłam takiej dawki stresu, a przecież mam doktorat ze stresowania się i profesurę z zamartwiania. Z moich marnych 4 pęcherzyków do ivf rokuje już tylko jeden. Do tego mam plamienia. W piątek kolejny monitoring. Nic tylko palnąć sobie w łeb.
 
rozumiem. Praktycznie każda dziewczyna jak zaczyna się starać wierzy i jest przekonana, że uda się szybko :) i bardzo czesto tak się udaje, czego i Tobie życzę :) a potem jak dłużej nie wychodzi jest zderzenie z rzeczywistością i boli. Także mimo, że u mnie starania to 3 lata, to rozumiem, że człowiek po kilku miesiącach może być bardzo rozczarowany. Też byłam.
Życzę dużo siły,nawet nie wyobrażam sobie co musisz czuć 🙄
Mam nadzieje ze wszystkie ujrzymy te wymarzone 2 kreski w niedługim czasie ❤️
Nawet nie zdawałam sobie sprawy ze jest nas aż tak dużo,swoją droga znajomi znajomych starali się 8 lat,oboje zdrowi (przeszli szereg badań) jak odpuścili całkowicie to 3 dzieci rok po roku wyszła 🤭
 
Hej dziewczyny 🌙 U męża wynik fałszywie pozytywny. Uzyskanie tej wiedzy bez ubezpieczenia w NFZ kosztowało nas około 1000pln. Ręce opadają. Dawno nie przyjęłam takiej dawki stresu, a przecież mam doktorat ze stresowania się i profesurę z zamartwiania. Z moich marnych 4 pęcherzyków do ivf rokuje już tylko jeden. Do tego mam plamienia. W piątek kolejny monitoring. Nic tylko palnąć sobie w łeb.
Matko.... :( biedna. Z dobrych wieści cieszę się, że był fałszywy. Staraj się być silna i trzymamy kciuki za ten jeden pęcherzyk 🥹
 
Życzę dużo siły,nawet nie wyobrażam sobie co musisz czuć 🙄
Mam nadzieje ze wszystkie ujrzymy te wymarzone 2 kreski w niedługim czasie ❤️
Nawet nie zdawałam sobie sprawy ze jest nas aż tak dużo,swoją droga znajomi znajomych starali się 8 lat,oboje zdrowi (przeszli szereg badań) jak odpuścili całkowicie to 3 dzieci rok po roku wyszła 🤭
Teraz to już mi jest to obojętne 😅 w sensie nic już nie oczekuję, więc nie mam rozczarowań.

tylko nie mówmy proszę o mocy odpuszczenia, bo na większość z nas to działa jak płachta na byka ;)
 
Matko.... :( biedna. Z dobrych wieści cieszę się, że był fałszywy. Staraj się być silna i trzymamy kciuki za ten jeden pęcherzyk 🥹
Od jutra włączam tryb relaks i dbanie o siebie i moje jajko ostatniej szansy, i turbo afirmacja. Ciekawe jak mi pójdzie 😂
Chyba kupię dużo książek w ramach tej kuracji. Tylko chyba nadam je potem morską paczką, bo walizka tego nie wytrzyma.
 
Od jutra włączam tryb relaks i dbanie o siebie i moje jajko ostatniej szansy, i turbo afirmacja. Ciekawe jak mi pójdzie 😂
Chyba kupię dużo książek w ramach tej kuracji. Tylko chyba nadam je potem morską paczką, bo walizka tego nie wytrzyma.
książkowa kuracja dobra na serce ❤️
No i relaks i dbanie o siebie to najlepsze co możesz teraz zrobić. Go go power jajko! (na melodię go go power rangers, wiem, jestem durna, ale jestem trzeźwa, przysięgam).
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry