reklama

Czerwcowe kreski ❤️

  • Starter tematu Starter tematu użytkowniczka 212
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Dziewczyny! Ja się tak zastanawiam o tym progssteronie. Wyszedl 7.62 ale nie mam plamien, skurczy, bóli nic, a biorę Duphaston, który w krwi nie wychodzi więc w sumie skąd mam wiedzieć czy jest ok? 🤦‍♀️
Ja przy progu 11 nie dostałam nic na podtrzymanie, bo mi lekarz powiedział, że jeśli nie ma przesłanek innych typu niedomoga lub coś innego to nie podtrzymuje się tak małej ciąży. I faktycznie monitorowałam betę i czekałam aż coś będzie widać. Przy 1560 nie było widać nic więc stres max.. kazał przyjść za 3 dni , ale nie wytrzymałam i poszłam do innego na drugi dzień i tam już było widać dwa pęcherzyki.
Trzymam kciuki ✊✊
 
No hejka, ja też mam urodziny w lipcu wiec mocno liczę na ten miesiąc. Niestety choroba mnie dorwała, od soboty praktycznie nie mówię, bo głos uciekł mi gdzieś w siną dal. Oprócz braku głosu, kataru i lekkiego bólu gardła nic się nie dzieje. Mimo wszystko liczę, że się uda. Co prawda delikatnie czułam jajniku po okresie, i od kilku dni robię testy owu plus temperatura. I chyba powoli zbliżamy się do owu. Ostatnio była między 14-15 dniem (prawdopodobnie) dziś jestem już 13 dc i najpierw był spadek temperatury a teraz skok dzisiaj 36,97 najwyższa od początku cyklu. I jeszcze znowu miałam przed chwilą taki mocny ból w podbrzuszu. Mam nadzieję, że to to 🙇🙇🙇 błagam. Temp z dwóch apek jakoś tak dla pewności 😂
U Ciebie piękny skok, u mnie nieznaczny. I tak ktoś tu pisał o tym, że sexi koszulki się wyczerpały, i nie ma już jak męża skusić na sex, mój też baterie wyczerpał wczoraj 😬🫣🤪 i wiem, że on potrzebuje już odpoczynku, dzisiaj nie ma szans, że go skłonię do czegokolwiek 🙃🙃🙃 a pewnie owulka dopiero będzie dziś i powinno być jeszcze ze dwa razy, dziś i jutro🙆‍♀️
 

Załączniki

  • Screenshot_20230627_084114_Flo.jpg
    Screenshot_20230627_084114_Flo.jpg
    110,1 KB · Wyświetleń: 54
nie mogę przejść obojętnie obok tej starej zgorzkniałej baby, którą jestem ja 😅

Ja uważam, że starą zgorzkniałą babą można się prędzej stać przez zbyt mocne zatracenie w staraniach, poświęcenie im całego życia, gdy są one rodzajem klapek na oczach. Bo, co gdy będzie się walczyć przez kilka, kilkanaście lat bez efektu? Będzie się w stanie czerpać radość z życia nie mając planu B i nie przyjmując do siebie tego, że może się nigdy nie udać?
 
U Ciebie piękny skok, u mnie nieznaczny. I tak ktoś tu pisał o tym, że sexi koszulki się wyczerpały, i nie ma już jak męża skusić na sex, mój też baterie wyczerpał wczoraj 😬🫣🤪 i wiem, że on potrzebuje już odpoczynku, dzisiaj nie ma szans, że go skłonię do czegokolwiek 🙃🙃🙃 a pewnie owulka dopiero będzie dziś i powinno być jeszcze ze dwa razy, dziś i jutro🙆‍♀️
Nie jestem mistrzynią wykresów, ale jeżeli temp jutro będzie szła do góry, to pewnie owu wczoraj była na spadek?
 
reklama
Ja uważam, że starą zgorzkniałą babą można się prędzej stać przez zbyt mocne zatracenie w staraniach, poświęcenie im całego życia, gdy są one rodzajem klapek na oczach. Bo, co gdy będzie się walczyć przez kilka, kilkanaście lat bez efektu? Będzie się w stanie czerpać radość z życia nie mając planu B i nie przyjmując do siebie tego, że może się nigdy nie udać?
tak, bardziej zwróciłam uwagę, bo kiedyś powiedziałam o sobie, ze przez te starania jestem właśnie starą zgorzkniałą babą bez nadziei, a teraz brownie użyła dokładnie tego stwierdzenia 🙃

Ja wolę się pogodzić z losem niż latami walczyć o coś co moze nigdy nie nastąpić. I za 10 lat obudze się, ze najlepsze lata mojego życia nie żyłam właściwie, tylko wegetowałam w oczekiwaniu na coś, co nigdy nie miało być mi dane. Jest mi dobrze w tym miejscu w którym jestem, dużo lepiej niż w jaskini rozpaczy w której byłam jeszcze niedawno.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry