• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Czerwcowe kreski ❤️

  • Starter tematu Starter tematu użytkowniczka 212
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
ja gości lubię raz na jakiś czas, ale ogólnie najbardziej lubię jak odwiedzają mnie bracia i kuzynki czyli najbliższe mi osoby. Przy nich niczym się nie stresuję. A jeśli chodzi o to stanie przy garach etc to ja akurat to lubię, lubię robić żarcie na imprezę, lubię to podawać, serwować.
A jeśli chodzi o to, ze chata ma być posprzątana przed przyjściem gości, to, no jak mogłyście mnie poznać, zbyt dużo nie mam do zrobienia bo ja się staram trzymać chatę posprzątaną cały czas :D
 
reklama
To ja rozróżniam dwie formy wizyt: odwiedziny i wizytacja :D
Jak wizytacja to mam posprzątane ładnie w chacie, jakaś fajna szamka, wszystko ładnie podane. A jak odwiedziny to wrzucam pizzę do piekarnika albo coś na grilla i kupuję coś słodkiego ;)
Staram się organizować jak najmniej wizytacji i otaczać się ludźmi, którzy nie wymagają ode mnie zapierdalania w kuchni tylko chcą ze mną się spotkać i pogadać.
Ode mnie np. Nikt nie wymaga latania i obsługiwania, ale to chyba nawyk z domu rodzinnego, mama też tak robiła, a ja powielam ten schemat 😅
W sumie jeśli chodzi o wizytację, to tylko jak teściowa ma przyjść, reszta odwiedzających jest towarzystwem luźnym, a jak ma przyjść ktoś z mojej rodziny, to nawet mogę mieć bałagan i mam to gdzieś 🙂
 
Co robicie w wolny wieczór? Macie długi weekend? Jakieś fajne plany? :)
Ja muszę jutro na chwilę pojechać do pracy, ale i tak będę w rozjazdach, bo monitoring, więc nie mam z tym problemu. Wczoraj mieliśmy gości, jutro gości. Jak na kogoś kogo kontakty międzyludzkie męczą to trochę za dużo, ale jakoś dam radę ;)
ja jutro spędzam cały dzień w kuchni na gotowaniu bo w sobotę mamy imprezę rodzinna. A dzisiaj trochę poswietujemy bo mąż ma urodziny ☺️
 
reklama
Ode mnie np. Nikt nie wymaga latania i obsługiwania, ale to chyba nawyk z domu rodzinnego, mama też tak robiła, a ja powielam ten schemat 😅
W sumie jeśli chodzi o wizytację, to tylko jak teściowa ma przyjść, reszta odwiedzających jest towarzystwem luźnym, a jak ma przyjść ktoś z mojej rodziny, to nawet mogę mieć bałagan i mam to gdzieś 🙂
Moja mama też tak ma. Na dodatek strasznie przejmuje się pierdołami. Też wyniosłam ten schemat z domu, robiłam imprezę, później następnego dnia sprzątałam a na koniec rzygałam jak mi nerwy puściły. Później nie chciałam się z nikim spotykać, bo wiedziałam jakie to będzie dla mnie obciążające. Aż w końcu stuknęłam się w głowę i teraz funkcjonuję tak, że mi to pasuje. Sprzątania po odwiedzinach nie mam, bo wszystko zaraz wrzucę na zmywarki, a stół przetrzeć to nie problem. I jeszcze ważne: nawet jak ktoś jeszcze u mnie nigdy nie był to nie oprowadzam po domu, wywalone mam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry