• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Czerwcowe kreski ❤️

  • Starter tematu Starter tematu użytkowniczka 212
  • Rozpoczęty Rozpoczęty

Piłam je razem z mężem bodajże przez dwa miesiące jakoś chyba listopad/grudzień. Czułam, że coś się dzieje, jajniki były odczuwalne bardziej niż zazwyczaj, miałam też wtedy większe libido. Czasem sobie myślę, że moje jajniki wyglądają teraz tak jak wyglądają właśnie przez te zioła. Piłam tak jak jest to zalecane, ale nie wiem, może zbyt kopowiate łyżeczki sypałam i przestymulowałam jajniki. Napaliłam się trochę, bo poczytałam dużo opinii, że kobiety przez długi czas nie zachodziły w ciążę, a po ziołach zaszły np. w pierwszym czy drugim cyklu. Wiadomo, tonący brzytwy się chwyta, a ja ogólnie wierzę w lecznicze działanie ziół, więc chciałam spróbować. O ile na usg w grudniu było okej, tak jakoś w lutym czy w marcu było już całkiem sporo pęcherzyków i tak się utrzymują do tej pory. Nie wiem czy to wynika z picia ziół, czy po prostu coś się dzieje (w badaniach poza Hashimoto, IO i estradiolem na dolnej granicy nie wychodzi nic). Także radzę przyjmować zioła z umiarem. ☺️
 
reklama
my kupiliśmy wewnętrzna z wyrzucają rura przez okno bo niestety nie możemy sobie pozwolić na zewnętrzna (konserwator siedzi na elewacji). Udało nam się kupić w mega promce za niecałe 1300zl, dzień później już była za 1900zl a mąż patrzył to ogólnie kosztuje ok 4500zl, więc się zastanawialiśmy czy nie utopilismy pieniędzy, ale działa bez zarzutu, więc chyba mieliśmy mega szczęście 😁
to mieliście szczęście , no niestety tyle kosztują, ale też są na lata wiec jest jakiś plus 😄
 
Piłam je razem z mężem bodajże przez dwa miesiące jakoś chyba listopad/grudzień. Czułam, że coś się dzieje, jajniki były odczuwalne bardziej niż zazwyczaj, miałam też wtedy większe libido. Czasem sobie myślę, że moje jajniki wyglądają teraz tak jak wyglądają właśnie przez te zioła. Piłam tak jak jest to zalecane, ale nie wiem, może zbyt kopowiate łyżeczki sypałam i przestymulowałam jajniki. Napaliłam się trochę, bo poczytałam dużo opinii, że kobiety przez długi czas nie zachodziły w ciążę, a po ziołach zaszły np. w pierwszym czy drugim cyklu. Wiadomo, tonący brzytwy się chwyta, a ja ogólnie wierzę w lecznicze działanie ziół, więc chciałam spróbować. O ile na usg w grudniu było okej, tak jakoś w lutym czy w marcu było już całkiem sporo pęcherzyków i tak się utrzymują do tej pory. Nie wiem czy to wynika z picia ziół, czy po prostu coś się dzieje (w badaniach poza Hashimoto, IO i estradiolem na dolnej granicy nie wychodzi nic). Także radzę przyjmować zioła z umiarem. ☺️
dzięki za radę 😊 ciekawa jestem jak z tymi ziołami na torbiele , mi nawracają cholera .. teraz też mam , ale narazie małe i lekarz kazał obserwować a 2 razy miałam podczas laparoskopii wyłuszczane
 
Jak dla mnie te zioła są bardzo dobre w smaku, ale ja uwielbiam wszelakie pokrzywy, melisy, rumianki i inne takie. :P
ja właśnie też lubię wszelkie ziółka dlatego się skusiłam, mimo iż wcześniej się bałam, ze coś sobie nimi namieszam i przyznam, że Twój post mnie nie uspokoił 😬
Jestem dziś w 5dc czy powinnam się wstrzymać do kolejnego? Czytałam gdzieś, że jak zaczyna się w trakcie cyklu to może go wydłużyć. Czy u Ciebie cykle się wydłużały lub coś takiego przy przyjmowaniu ziół?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry