• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Czerwcowe mamy 2018

Prawie darmo :D
Ostatnio w Carrefourze kupiłam też taka paczkę 144 sztuk rozmiar 2 ale kosztowała 50zl i już wtedy miały dobra cene. Dziś w biedronce jak zobaczyłam cenę to jeszcze na czytniku sprawdzałam i przy kasie pytałam, bo mi się aż niemożliwe wydawało :p
 
reklama
@Just&yna widzę że mamy w ten sam dzień wizyte:)

Ja nie kupuję pieluch na zapas bo nie mam gdzie tego trzymać a szkoda bo ceny są super. Do szpitala nic nie biore bo u nas zapewniają a na wyjście kupimy pewnie z happy jak się w szpitalu sprawdzą a później dady bo przy Liwce byliśmy zadowoleni. Jakoś zapach pampersów strasznie mnie drażni podobnie jak chusteczki z pampersa... Jak moje dziecko było w to ubrane to wydawało mi się że ma pełną pieluchę
 
Wczoraj o 22.04 polskiego czasu mój Misiu przyszedł na świat. Od rana czułam się źle, wyszło że mam płyn w płucach, mega mnie bolała wątroba. Padła decyzja o zakończeniu ciąży, mieli wywoływać ale z godziny na godzinę było ze mną coraz gorzej i nie chcieli ryzykować, skończyło się na cc. Miś jest ok, jest na 21% tlenu do jutra. Waży 2430g ;). Ja powoli też dochodzę do siebie
 
Wczoraj o 22.04 polskiego czasu mój Misiu przyszedł na świat. Od rana czułam się źle, wyszło że mam płyn w płucach, mega mnie bolała wątroba. Padła decyzja o zakończeniu ciąży, mieli wywoływać ale z godziny na godzinę było ze mną coraz gorzej i nie chcieli ryzykować, skończyło się na cc. Miś jest ok, jest na 21% tlenu do jutra. Waży 2430g ;). Ja powoli też dochodzę do siebie
Motylku gratulacje!!!!! Teraz duzo zdrówka, spokoju i pięknych chwil w komplecie!!
 
Wczoraj o 22.04 polskiego czasu mój Misiu przyszedł na świat. Od rana czułam się źle, wyszło że mam płyn w płucach, mega mnie bolała wątroba. Padła decyzja o zakończeniu ciąży, mieli wywoływać ale z godziny na godzinę było ze mną coraz gorzej i nie chcieli ryzykować, skończyło się na cc. Miś jest ok, jest na 21% tlenu do jutra. Waży 2430g ;). Ja powoli też dochodzę do siebie
Motylku! Gratuluję! Teraz już tylko będziecie oboje rosnąc! :)
Dobrze, ze bylas pod opieką lekarzy, ktorzy zareagowali na czas.
Misiu ma piekną wage, jak niejedno dziecko donoszone do terminu! Odpoczywajcie.

Daj znac tez jak Ty sie czujesz!
 
Wczoraj o 22.04 polskiego czasu mój Misiu przyszedł na świat. Od rana czułam się źle, wyszło że mam płyn w płucach, mega mnie bolała wątroba. Padła decyzja o zakończeniu ciąży, mieli wywoływać ale z godziny na godzinę było ze mną coraz gorzej i nie chcieli ryzykować, skończyło się na cc. Miś jest ok, jest na 21% tlenu do jutra. Waży 2430g ;). Ja powoli też dochodzę do siebie
Gratulacje pierwszego "czerwcowego" dziecka :) aż się nie chce wierzyć, że termin był dobrze wyliczony, taka piękna waga :)
Ja kupiłam na razie małą paczkę pampersów New born i kupie jeszcze po niedużej paczce dady 1 i 2. Sama ostatnio kupiłam sobie wkładki always zamiast discreet, których używam i dziadostwo perfumowane tak mnie uczuliło, że 3 dni odparzona chodziłam i teraz duża paczka leży. Także w obawie, że synek odziedziczy skłonności alergiczne zapasów nie robię :)
U mnie dolegliwości 3 trymestru ogólnie jakieś są, ale inne niż w pierwszym. Mam nadzieję, że tamte nie wrócą, bo było dużo gorzej, to osłabienie, mdłości, bóle głowy sprawiały, że nie miałam chęci do niczego. Wczoraj miałam jakoś dużo twardnień i niektóre były bolesne, ale mam nadzieję, że to dlatego, że się mocno zdenerwowałam rano i dzisiaj będzie lepiej;)
 
Wczoraj o 22.04 polskiego czasu mój Misiu przyszedł na świat. Od rana czułam się źle, wyszło że mam płyn w płucach, mega mnie bolała wątroba. Padła decyzja o zakończeniu ciąży, mieli wywoływać ale z godziny na godzinę było ze mną coraz gorzej i nie chcieli ryzykować, skończyło się na cc. Miś jest ok, jest na 21% tlenu do jutra. Waży 2430g ;). Ja powoli też dochodzę do siebie
Gratulacje dla pierwszej czerwcówki! :D
Dobrze, że wszystko dobrze się skończyło i dla Ciebie i dla maluszka! Teraz niech on rośnie, a Ty wracaj do formy :)
 
reklama
Wczoraj o 22.04 polskiego czasu mój Misiu przyszedł na świat. Od rana czułam się źle, wyszło że mam płyn w płucach, mega mnie bolała wątroba. Padła decyzja o zakończeniu ciąży, mieli wywoływać ale z godziny na godzinę było ze mną coraz gorzej i nie chcieli ryzykować, skończyło się na cc. Miś jest ok, jest na 21% tlenu do jutra. Waży 2430g ;). Ja powoli też dochodzę do siebie
Gratulacje [emoji4]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry