Zobacz załącznik 921228 Hejka

u mnie po prenatalnych wszystko ok

test pappa tez wyszedł dobrze. Na 80% będą dziewczyny, także mąż się cieszy

w 14 tygodniu wreszcie doczekałam się brzuszka

Na razie mały ale teraz pewnie nadrobimy
Gratuluje wszystkim pięknych zdjęć, brzuszków i dzidziusiow, ciezko przy prawie dwulatku pisać na bieżąco

ale staram się czytać na bieżąco
Jaka ty drobinka jesteś , zgrabniutka i brzusio malutki ale śliczny
Byłam wczoraj u lekarza z moim 'przeziębieniem'. Wirusowe- nie ma mnie czym leczyć. Domowe sposoby i *spam*. A ja zdycham po prostu. Kaszel do wymiotów. Nos zatkany. Masakra jakaś. Na dodatek stres.
Od wtorku w sumie nic nie zjadłam. Wczoraj pol kawałka chleba i kotleta. Dzisiaj ogórka.
Zastanawiam się czy to może zagrozić dziecku? Nie jestem w stanie się zmusić.
Dziecku niezaszkodzisz, bo organizmu daje najpierw dziecku a potem dopiero tobie, ale właśnie sobie zaszkodzisz, a anemia nie jest wskazana, wiec postaraj się chociaż jakieś jogurty itp
@Kaamilaaa przeprowadziliśmy się w czerwcu ze Śląska na Pomorze. Wszystko na jeden raz...pakowalismy 2tyg, z czego 3 ostatnie dni mega intensywnie. Niby dużo rzeczy rozdalam (np ubranka znajomym mamom), wrzuciłam...a i tak pudeł mieliśmy masę+łóżko pietrowe. Człowiek jest niesamowitym chomikiem ;-)
Ja się przeprowadzalam będąc w trzeciej ciąży w 20 tygodniu z dwójką dzieci z Irlandii, wysłaliśmy 3 palety rzeczy, z czego tylko jedna szafeczka rozkrecona i położona na płasko, reszta to ciuchy, zabawki, szkło, talerze, garnki, jakiś sprzęt kuchenny i inne duperele , w samolocie mieliśmy dwie podręczne walizeczki i 3 malutkie plecach na drobiazgi, reszta poszła na paletach

gorsze było rozpakowywanie tego
Kurde A ja mam taką ochotę na mandarynki A wszyscy dosłownie mnie przed nimi ostrzegają:/
W każdej ciąży jadłam kilogramami inicjatywy nikomu nie było
Ze względu na to że jest to cytrus czyli owoc importowany który dostaje dość duża dawke substancji konserwującej I innej chemii A że wszystkich cytrusów ma najciensza skórke. W związku z tym najwięcej tego przedostaje się do owoca... slyszalam kiedyś ta teorię ale później o niej zapomniałam. Teraz wszędzie pachnie mandarynkami, ja mam ochotę I dosłownie chyba każdy z otoczenia marudzi żeby nie jeść teraz, odbije sobie jak skończę karmić... A teraz lepiej jednak pomarańcze lub pomelo.
W ten sposób to by można nic nie jeść
Czytałam żeby nie przesadzac z ilością a skórkę zawsze można sparzyć

ale jeśli chodzi o kp to odpadaja całkowice
A czemu tak?, nie ma czegoś takiego jak dieta karmiących, trzeba jeść wszystko i ograniczać dopiero jeśli dziecku coś się dzieje, albo ze wskazań lekarza, w innym wypadku można bardziej zaszkodzić sobie i dziecku niż pomóc
Pojechaliśmy dzisiaj do znajomych, objadlam się jak nie wiem, było coś ala burrito z mega zajefajnym sosem czosnkowym, a potem dojadalismy po dzieciakami nugetsy i frytki warzywne z tym samym sosem, wyjątkowo mi dzisiaj smakował ten sos, ogólnie Lubie czosnek, ale dzisiaj to mi normalnie ślinka ciekla i oczy jadły

Ogólnie objadlam sie niesamowicie i teraz mi się karę odbija cały czas czosnkiem ale co zrobić, czasem "człowiek musi inaczej się udusi" hahahaha
