Kasiulka dasz rade!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!szok ta słuzba zdrowia,jesteśmy z Toba
Ja jestem na zastrzykach...wracam do świata zywych,bo to jak się czułam to nie do opisania....Cała rodzina z resztą się rozlozyła albo rozkłada, ale ja juz staje na nogi,łazienka wyszorowana, ręce aż popaliłam tak szorowałam, dom rodziców w miarę ogarniety, teraz musze wędrować do "naszego"aż nie chce mi się myśleć możecie wyobrazić jak wygląda dom po remoncie...

mam czas do piątku by to ogarnąć bo w piątek w nocy przyjeżdża już rodzina z daleka i będa tam zakwaterowani,uprać dywan,wyszorować podłogi,okna itd.......


dam radę...
Jutro fryzjer(balejaż) kosmetyczka,w czwartek paznokietki,piątek ogarnąć wszystko pozawozić wszystko na nasze pokoje przy sali,usadzić gości

Robilśmy kurs tańca i przygotowalismy niespodziankę dla gości:-) mamy układ na pierwszy taniec:-)...mamy nadzieję że wypali...bo mało trenowaliśmy
Stresu nie mam,może delikatniutki,najgorzej wieczorem jak trzeba spać to ja w głowie myslę co trzeba zrobić i sypiam bardzo krótko
Chłopaki niestety też troszkę podchorowani
JUz teraz to naprawdę nie ma czasu na nic, do Was tez wpadłam zeby odpocząć chwilę po sprzataniu

do spisania kurczaki:******
Ps mam już suknie w domu:-):-):-)