Dzień dooobryy
:-)
Melduje sie że żyjemy :-) Póki co jeszcze u nas wszystko w rozsypce, ale powoli dajemy rade :-)
Dziękuje Doggi Zołzie i innym za esemeski - naprawdę pomagały, bo psychicznie na początku było średnio :-(
Póki mogę siedzieć lecę opisać poród bo zaraz zapomnę :-)
Beniutek już wazy ponad 3 kg i je 30 ml 8 razy dziennie...ssanie ma po ojcu

Jak dla mnie jest najśliczniejszy i taki jakiego sobie zamówiłam

Dzisiaj byliśmy u niego 3 godzinki i nakarmiłam go odciągniętym mleczkiem bo nie miałam serca go budzić na cycusia... tak słodko śpi .... panie z oiomu mówią że jest bardzo grzeczny i w ogóle nie marudzi...

wg pani doktor to jej ulubieniec. :-) ale z drugiej strony co się dziwić jak tam takie maloty biedniutkie są :-( Strasznie szkoda mi tych dzieciątek... Beniu jest zdrowy ale musiał iść na oiom ze względu na mega duży krwiak na główce (wyglądał jak kosmita)
na wstępnie dostał 6 pkt bo po porodzie nie płakał tylko stękał z bólu główki, ale po 5 minutkach już było 10 pkt

Mam nadzieje że uda mi się chociaż w miare być na bieżąco...bo jak Beniuszka wróci do domu to bede miała niezły kosmos... dzisiaj pierwszy raz przebierałam w życiu pieluszke :-)
Jeszcze raz dziekuje wszystkim za gratulacje esemeski i w ogóle wsparcie

chyba w dużej mierze dzięki temu nie zaryczałam się na śmierć kiedy musiałam leżeć na sali z inna matką która miała swoje dziecko, a mnie ciagle sie ktos pytał a gdzie pani dziecko
