Cześć kochane, ja dziś się witam i żegnam jednocześnie - koło 17 przyjeżdża moja mama, a my wieczorem idziemy do znajomych na urodziny, hurrraaaa!!!!
Właśnie zrobiłam sobie przerwę w sprzątaniu - niezłe tempo sobie narzuciłam, a Maja o dziwo siedziała grzecznie w krzesełku -
Zolzik to dzięki pożyczonemu flamingowi!!!!Półtorej godziny siedziała, co w jej przypadku jest rekordem życiowym. Już ją wypuściłam z uwięzi;-) Rano byłam na zakupach, w carrefourze są pampki 99szt za 73zł. Kupiłam też bebiko, spróbujemy. Dziś rano jadła kaszkę owsianą holle na mm, dodałam trochę soku do wody i zjadła, tylko później kupę wielką uwaliła aż górą wyszła. Może to nadmiar glutenu na 1 raz?
No, nic, lecę za moim łazikiem...
t
rasia ja bym chyba udusiła
mamusia mojemu dziecku się czasem zdarza, ale baaardzo rzadko i po półgodzinnym wstawaniu, siedzeniu i kontemplowaniu kłapoucha
Doris ale Ci fajnie, mam nadzieję, że pogoda dopisuje, u nas słonecznie ale piździ za przeproszeniem tak, że głowę urywa...więc ze spaceru nici:-(