Witajcie
Widzę, że tu ruch duży a u mnie ostatnio ZERO czasu i organizacji. Do tgo ja chora na zatoki, Julia ma gila żółtego po pas i marudzi strasznie,bo jeszcze wyszła jej w nocy górna prawa dwójka więc w ogole będzie wygladała jak Baba Jaga bo drugiej jedynki górnej w dalszym ciągu brak,Dominika jeszcze w szkole, Damian w nocy wyjechał na wycieczkę szkolną do Zakopanego (Boże jak ja mu zazdroszczę tego Zakopanego!!!!!!!!), a mój M też na wyjeździe. Ja czekam na koleżankę, która przyjdzie popilnować Julię i lecę do gina na wizytę i usg :;-). Proszę o magiczne kciuki.
To tyle co u mnie w małym skrócie.
Wieczorem się odezwę