reklama

Czerwiec 2011

kasiawilde ale zobacz jakie pozytywy Trasia będzi biegać do skrzynki i moze szybciej i sprawniej urodzi ;-)
Trasia znam to ja chciałam się najeść truskawek przed porodem z Matim kupiłam sobie w piątek 2 kg zjadłam troche i chciałam żeby było na jutro ale "jutro" urodziłam :baffled: i musiałam z żalem je oddać teściom :-(:-(:-(
 
reklama
dobra, ogłaszam drugi konkurs i idę spać. Daję czas na rozwiązanie do jutra wieczorem - żeby nikt nie poczuł sie urazony brakiem mozliwości do przygotowań.

konkurs II - kto najpiekniej gra na skrzypcach!
Nagroda główna - słodycze.

Walczcie!!!
 
ja dzień przed pojsciem do szpitala wpieprzylam mega pizze z salsą i sosem czosnkowym a na ostatnia chwile przed porodem 7daysa, prince polo i popiłam colą bo wiedzialam ze nic mi nie dadzą rano :-D:-D wszyskie laski sie patrzyły jak na ufo...a ja juz w łozku prawie śpie z tym batonikiem ahahahha :-D:-D:-D
 
kati przykro mi, w konkursie startuje każdy żeby były równe szanse na wygraną.

kasiawilde nagroda nie może przyjść pocztą, bo np moja skrzynka ma za małą pojemność żeby pomieścić satysfakcjonującą mnie ilość słodyczy. A po paczkę nie idę!
 
reklama
o wiem co bylo najgorsze w szpitalu...jak zakladali mi balonik a fuuj ! wlali we mnie chyba z litr wody utlenionej i czulam sie jak szklanka na cole :-D:-D tak cos musowało jak szampan hehe :D


no i ból porodowy to pikus w porównaniu z tym ze przed porodem wyskoczyl temat przeciecia jakis tam tkanek ktore moglyby przeszkadzac... bez znieczulenia, bez niczego na żywca ... kobieta miała mine jakby ją to bardziej ode mnie bolało..a ja o dziwo przezyłam cięcie skalpelem na żywca i zaszycie naczyn krwionosnych jakby to byl pikuś...ale bylam z siebie dumna...

gorzej bylo jak po porodzie miałam małego hemodupka :baffled: to chyba było gorsze niz rodzenie i dochodzenie do siebie :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry