Aestima na tą farmę goemag właśnie patrzyłam tylko więcej elementów ale cena trochę studzi mój zapał, u Mai ciężko trafić z zabawką a wydanie 100zł na coś co będzie leżało nie bardzo mi się uśmiecha chyba że wskoczy jakaś dodatkowa kaska to może
A
trasia może i osobiście tu pisać nie będzie ale sądzę że smsować będzie na bieżąco więc ani się obejrzymy jak za kilka dni wróci z Maluszkiem do domu

Tymczasem kontynuuję kciuki za szybki i bezbolesny rozruch &&&&&&&&&&&&&&&&
Jeszcze na wieczorne parsknięcie śmiechem: godz. 19.30 dzwoni telefon T -> mamunia (czytaj -teściowa): "co robicie? jesteście w domu? to może byśmy przyszli do Majki?"..... w pierwszej chwili miałam zostawić bez komentarza ale nie wytrzymałam:
pyt. 1.: o tej porze Maja jest po kąpieli, zazwyczaj w trakcie kaszy i szykuje się do spania i to żadne odkrycie że 1,5 roczne dziecko o tej godzinie jest poddawane takim czynnościom i zabiegom
pyt 2.: w związku z powyższym jakby nie było jesteśmy w domu
pyt 3.: w domu byliśmy cały dzień z wyjątkiem niedługiego spaceru który miał miejsce na osiedlu, nigdzie dalej, również w okolicach domu teściów o czym wiedzieli ale nie pokusili się o słowa "przyjdźcie do nas" a my już dawno przestaliśmy się do nich wpraszać...
I tak oto kochający dziadkowie interesują się wnuczką..... T po skończeniu rozmowy tylko popukał się w czoło...