asinka85
Mama Tymona i Niny :-*
Witam!!
Przepraszam, ale nie wbiję się w dyskusję :-( mam szpital w domu... Ja z biegunką, a Tymek z gorączką 38,6, wymiotami i biegunką. Wołałam lekarkę do domu i podejrzenie rota. Tymek zaczyna robić się odwodniony i walczymy, żeby pił. Wcześniej pił, ale wszystko zwracał i się chyba zraził. Teraz padł na kanapie. Ja przez to wszystko mam mniej pokarmu i Mała non stop na cycu... A jeszcze Sz.dzisiaj wraca do pracy :-(
Przepraszam, ale nie wbiję się w dyskusję :-( mam szpital w domu... Ja z biegunką, a Tymek z gorączką 38,6, wymiotami i biegunką. Wołałam lekarkę do domu i podejrzenie rota. Tymek zaczyna robić się odwodniony i walczymy, żeby pił. Wcześniej pił, ale wszystko zwracał i się chyba zraził. Teraz padł na kanapie. Ja przez to wszystko mam mniej pokarmu i Mała non stop na cycu... A jeszcze Sz.dzisiaj wraca do pracy :-(
czyli kumulacja niefajnych przypadków; żeby nie wiem co, zmuście Tymka do picia, choćby ze strzykawki, jakiegoś orsalitu najlepiej! Pamiętam jak Ninka nie tak dawno temu miała coś na kształt Rota (tylko same biegunki, bez zwracania) i jak wystarczyło zaledwie kilka godz.bez picia i zaczęła lecieć przez ręce; na serio chciałam jechać do szpitala, w ostatnim odruchu wmusiliśmy w nią kubek orsalitu (w małych łyczkach oczywiście) i po kwadransie dziecko odżyło! Zdrówka dla Was!!!

Tymcio właśnie zasypia w łóżeczku, a Ninka pojedzona zasypia u siebie. Także za chwilę luz :-)