reklama

Czerwiec 2011

Cześć!

O kurcze forever to kciuki za Kubusia i niech wyniki sie szybko unormują &&&&

My jutro śmigamy na wesle, bierzemy Maję i wieczorkiem Ją odstawimy do domu co wiąże się z tym że j abęde kierowca, trudno ale przynajmniej będę wyznaczać godzinę powrotu do domu :-).

Dubeltówka no własnie - jak tam? stresik jest? :)
 
reklama
Hej, ja jeszcze nie spakowana. Zostawiam to na ostatnią chwilę. Zresztą i tak dużo tego nie ma bo wszystko kurierem do Polski pojechało i w domu tak pusto:-(Boję się jak cholera. Mieszkanie z teściami, operacja oczu, egzaminy, na samą myśl dostaję skrętu kiszek. Będę musiała zacząć jeździć samochodem:no:no i Emilka w nowym przedszkolu. Masakra, nawet teraz jak o tym piszę to brzuch zaczyna mnie boleć, ale kto nie ryzykuje, ten nie ma.
Nie mogę uwierzyć, że nadszedł ten moment. Tak długo na niego czekałam, a teraz jakoś mi tak smutno:zawstydzona/y: Mam same najważniejsze wspomnienia z tym krajem: męża znalazłam, dzieci urodziłam. O Boże nie mogę tak wspominać bo się rozmyślę:no:
 
Dubeltówka ja Cię rozumiem, bo choć w obrębie Polski, to też powrót do G.był stresem, bo właśnie w Wawie i Pruszkowie najważniejsze rzeczy się działy, jak choćby właśnie dzieciaki się poczęły i rodziły. Do teraz łezka mi się czasem zakręci.
Ciekawe jak u Silvy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry