A jeśli chodzi o prasowanie ubranek dzidziusia i pranie ich w specjalnych płynach i drogich proszkach... to ja też wyrażę swoje zdanie..

Otóż obsesyjnie prasowałam maleńkie ciuszki jak Czaruś był malutki... co by nie było na nich bakterii itd... prałam tylko w Loveli.. ( na którą miał uczulenie, sie później okazało)

i kiedyś obejżałam sobie program nie pamietam dokładnie jaki bo to dawno było ale.. mówili że nie jest dobrze gdy izoluje się dziecko kompletnie od bakterii... od samego początku noworodek musi się przyzywyczajać.. bo takie " sterylne " dziecko może mieć później kłopoty bo nie zachartowane..