Czesc dziewczyny! Nie bylo mnie od niedzieli, a tu tyle postow, ze nie dam rady wszystkiego przeczytac. Wczoraj pojechalismy do Berlina z oponami, w obie strony ponad 600km, ale nawet bardzo mnie to nie zmeczylo. Dzisiaj bylam u fryzjera, z dlugosci za lopatki zostaly mi loczki ledwo przykrywajace uszy. Ale jestem zadowolona taka zmiana.
Tak na szybko odpowiem na tematy poruszone od wczoraj. Na alkohol jestem wprost uczulona w ciazy, chociaz nieraz mam ochote na lampke wina to sie nie skusze. Jak zrobiam test to od reki przestalam palic, nie bylo latwo, ale do tej pory wytrzymalam. Kawy sobie jednak nie odpuszcze. Pije codziennie, bo bez nie funkcjonuje. Ogolnie mam niskie cisnienie, ale czasami spada ekstremalnie. W czasie pobytu w szpitalu (gdzie mi kawe przynosili rano i w poludnie jak tabletki) cisnienie mi spadlo do 85/45 i kazali mi lezec caly dzien i noc z nogami w gorze, a kawe pilam przez slomke.
Co do seksu w ciazy to bardzo chetnie z obu stron, moj nie ma zadnych oporow, wrecz przeciwnie kreca go te kraglosci.
Wlasnie wyjzalam przez okno - sypie snieg - chociaz ten grudniowy nie zdazyl jeszcze sotpniec w czasie tygodniowej odwilzy, ale jak dla mnie pieknie jest w tej bieli.