widzę, że nie tylko ja mam dosyć, czasami rzuciłabym wszytsko, trzasnęła drzwami i uciekła. misiek przesypia ładnie noce, wstaje tylko na papu, naprawde jest kochany, ale jestem zmęczona tym wszystkim. czasami też zła jestem na niego ze marudzi, kwęka, i głupio się czuje potem z ta swoją złością

i jeszcze zdarza mi się wyżyć na starszaku, a potem mam wyrzuty sumienia. chyba po prostu mam dosyc monotonii. i dziś się przynaje, kupiłam fajki

nawet mi sie smakują, ale popalam

z moim m. ciągle się kłocimy, on czuje sie odsuniety, narzeka na brak seksu, ostatnio sprobowalismy 1 raz od porodu i szalu nie bylo, w sumie chyba się zmusilam troszke ... ale seks to ostatna rzecz o ktorej marze. mam chyba dola, i czasem wyrzuty sumienia wracaja ze nie karmie cyckiem. takie wielkie cycki mam a zadego pozytku z nich nie ma

to se ponarzekalam
upal taki ze szok, ciagle jestem spocona, nic sie nie chce. mlody spi w bujaku, zaraz chyba wydziemy troche na ogrod.
a tak z innej beczki - w jakim najczesciej tygodniu wystepuja kolki?? przypominam ze karmie butla.
szogunek sie budzi, uciekam