Z ta zyrafka sophie to jest tak, ze ponoc nie tylko potrafi uspokoic zabkujacego delikwenta, ale takze na dlugo ziantersowac, wlasnie tymi roznymi czesciami.
Moj lubi wcinac rogi i walic w nia nogami, ze piszczy w calej chacie a mamusi gary spadaja i ciary przechodza
Ze smokami, my takze mielismy problem, bo nasz nauczony byl ssac smoczek od szpitalnej butelki, wiec mielismy caly wor tych smoczkow i zatyczek, wygladal jakby byl zakorkowany

Probowalam okragly, te wisienke i nic, byl ryk.
Potem zdecydowalam sie na ryzyko i kupulam w US smoczek, ktory uzywaja takze u wczesniakow w szpitalach- no i cud, nasz go zaaprobowal i z zakorkowanego bobasa stal sie trendy ;-)
U nas tez kupki, stekania nocne, na dodatek zaczyna sypiac w poprzek w naszym lozku

glowe mi miedzy zebra a nogi w strone tatusia.
W lozeczku zaczynam sie troche bac, bo nauczyl sie juz ladnie rolowac i laduje i tak w naszym lozku

Nie wiem co robic, chyba zamkne te lozeczko dostawiane i bedzie spal juz sam
Daje tak do wiwatu, jak Wasze, wiec jesli jest to dlatego, bo zabkuje, to po tych cyrkach spodziewam sie conajmniej calego uzebienia od razu
niezapominajka- gratulacje
paulinamaria- super
bablik- podziwiam, moj jak zasypia na 30min gora to nie mysle o pracy, tylko by usiasc na chwile

w konsekwencji okna mam w kolorze szarosci ;-)