reklama

Czerwiec 2012

Ja moze sie wpowiem na temat gorgonzoli bakterii listeria monocytogenes. We wloszech tez to jest rzecz sprzeczna, niektorzy ginekolodzy mowia ok, niektorzy odradzaja. Z opini za: owe bakterie wylegaja sie tylko latem, sery, ktore kupujemy, sa przemyslowe, a nie wyrabiane recznie, wiec trudno tu o listerioze.
Generalnie tam nie tyle boja sie o produkcje z mleka pasteryzowanego czy nie, ale o plesn.
Pisalam juz na forum o jedzonku, ze to samo jest we Wloszech jesli chodzi o szynke parmenska, jedni mowia, jesc, drudzy, ze nie :) same konsorcjum udowadnia, ich szynke jesc mozna.

Dziekuje dziewczyny zwlaszcza Mamina za liste produktow, tak na nia patrze i juz sama nie wiem co u mnie nie tak.
W ciagu 2tygodniu zjedlismy z mezem 3kg mandarynek plus pomarancza na potege :(
Przez 3dni wcinalam zupke z warzyw straczkowych i groszku..

Tak sobie mysle, ze moze to, ze unikam jajek hmmm
Jutro sobie zrobię bombę :) omlet z jajkiem, ricotta i szpinakiem
Nie dam sie tym krwinkom wstrętnym :angry:
Niestety buraczków tu niet :no:
Kurczak, znalazlam w sklepie internetowym, 1,9€ za 500ml, wysylam meza do sklepu organicznego, moze tam cos maja, jak nie to kupie online. Nie jest az tak znow drogie chyba...
 
Ostatnia edycja:
reklama
sicilpol - ja tam wolę - na wszelki wypadek - być ostrożna, niż mam potem żałować, że raz sie połakomiłam i do końca ciąży się zamartwiać jakie będą tego konsekwencje... poczekam. Potrenuję cierpliwość.

Asik - dzięki za info, sprawdzę czy u nas też jest.

Kamila - super wieści, że z dzidzią OK i lekarz OK.
 
Katrina115- jestem tej samej mysli, poczekam z szyneczka, serkami, pasztecikami i innymi dobrymi, acz dyskusyjnymi rzeczami. Zrezygnowalam tez calkowicie z kawy, a uwielbialam ja :( Teraz jestem na etapie wyuczania sie milosci do kawy zbozowej :)
 
Kamila gratulacje śliczny dzidziuś:)
Ale Trisomii nie miałaś wyliczanej?

Dreddka
trzymaj się wszystko będzie dobrze...&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

nawet nie wiem co to jest ta Trisomia ale lekarka mówiła mi że jednego z piomarów nie może wziąć bo pomimo tego że badanie trwało godzine i 15 minut to maluszek nie chcial się odpowiednio przekręcić cały czas leżał bokiem albo tyłem do nas :p dla tego też tak długo to wszystko trwało bo czekałyśmy aż się przekręci żeby wziąć ten pomiar .. i musialam skakać i kaszleć i schylać się i nic na niego nie działało :P oznaczenie tego badania to NT ale jakie jest rozwinięcie to nie wiem.
 
reklama
Dreddka codziennie modlę się o zdrowie dla mojego maluszka a dzisiaj również pomodlę się i za zdrówko dla Twojego. Myśl pozytywnie, czasami tak się zdarza. Moja koleżanka też trafiła z krwawieniem do szpitala. Poleżała 4 dni na podtrzymaniu i wyszła. Później do 7 miesiąca ciąży pracowała i urodziła zdrową dziewczynkę. U Ciebie też tak będzie zobaczysz. Trzymaj się kochana.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry