hej
Mooni ja też jestem bardzo nerwowa, nawet najmniejsza błahostka potrafi wyprowadzić mnie z równowagi. Mój młody jak ucieka to jeszcze mówi: nie złapiesz mnie
Muszę wypróbować tą metodę z szeptem. Chociaż teraz staram się nie krzyczeć ale ostatnio często się zdarzało
Młodak zdrówka dla Sz.
Niespodzianka i tak długo wytrzymałaś u teściowej;-) spokojnego powrotu
Co do malowania to ja bardzo późno zaczęłam. Jakoś nie czułam takiej potrzeby. Ale jak byłam u Olci na apelu w szkole to myślałyśmy z koleżanką, że to jakaś rewia mody. Nie dość, że gówniary wymalowane to poubierane w miniówy i szpilki (w których chodzić nie potrafią)
Alijenka kiedyś sąsiad też słyszał jak się darłam...
Bosche, co się dzieje... zmarła 10-letnia dziewczynka od nas z miejscowości. Długo męczyła się z chorobą