olaolatm
Początkująca w BB
U mojego 9 msc maluszka prosto po porodzie stwierdzono infekcje. Od tamtej pory regularnie co miesiąc lub co 3 tyg. jest chory. Reaguje bardzo szybko bo zawsze zaczyna się spadkiem apetytu i z reguły jest to tylko czerwone gardło... i od razu antybiotyk. Mały był już 3 razy w szpitalu.. raz infekcja po porodzie, drugi raz.. - obustronne zapalenie ucha, atopowe zapalenie skóry (skaza białkowa), i zapalenie płuc, a trzeci raz znowu uszy. Jestem już wykończona bo co wyzdrowieje to za chwile jest znowu chory.. na 9 msc zycia chory byl juz 9 razy i za każdym razem antybiotyk. Lekarze mówią że dzieci muszą z tego wyrosnąć.. ale dla mnie to nie jest normalne...! Dziś lekarz powiedział, że mam zamknąć dziecko w domu, odizolować od ludzi i czasem wyprowadzać na dwór, nie chodzić po sklepach i publicznych miejscach.. oczy mi stanęły w słup!! I mądra pani doktór powiedziała ze jak nie wyrośnie z tego to nauczanie indywidualne w szkole.. mam dziecko odciąć od społeczeństwa..! Jestem przerażona.. wskaźnik alergiczny ma 134 a norma to 15, ma niedobory witamin i niedokrwistość... a lekarze każą mi nic nie robić tylko czekać... nie wiem na co... ;/// POMOCY!! Znacie jakiegoś dobrego lekarza? Co mam robić?
i nie antybiotyk był potrzebny, tylko leki rozkurczowe
skoro twój synek jest alergikiem, to zmień lekarza, najlepiej dobrego alergologa lub pulmunologa....i to jak najszybciej
jak ma nabrać odporności jak non stop ma antybiotyk? Przeciez to nienormalne tak faszerować malucha..jest tyle innych leków..tym bardziej ze infekcje mozna wczesniej wykryc a nie idziecie pewnie do lekarza jak juz sie super rozwinie choroba, tylko wczesniej i wtedy nie jest niezbędny antybiotyk..