Hejka! Jestem w 32+6 t.c. Od 25 t.c. biorę leki ze względu na skurcze. W pon byłam u lekarza i niby wszystko oki tylko szyjka znów się miękka zrobiła. W wtorek pod wieczór zauważyłam przezroczysto-białawo-żółtawą, gęstą, galaretowatą wydzielinę - powtórzyło to się jeszcze raz, potem był spokój, praktycznie żadnej wydzieliny, śluzu i dziś znów zauważyłam podobną wydzielinę. Dodam że nie mam żadnych upławów ani nic w tym stylu więc pojawienie się tego wzbudziło moje zainteresowanie. Czy myślicie że może to być czop śluzowy? Dziękuję i pozdrawiam
, mysle ze to raczej nie czop, ale moge sie mylic.