Witam.
Moja dziewczyna od jakichś 4 dni źlę się czuje. Na początku myśleliśmy, że to po prostu grypa żołądkowa, ale teraz zaczynamy się zastanawiać czy jest w ciąży. Pierwszego dnia mdliło ją, raz wymiotowała i miała temperature w nocy trochę ponad 38 stopni. Później już tylko biegunka, mdłości i ból brzucha ( min. żołądka). Skarży się jeszcze, że ma wrażenie jakby jej coś utkwiło w gardle. I tak do teraz. Wczoraj miała temperaturę 37 stopni. Wspomnę jeszcze tylko, że jakieś 5 dni przed tym całym "zatruciem" miała okres, spóźnił się 2 dni i trwał 5-6 dni. Więc teoretycznie ciąże móglibyśmy wykluczyć, ale czytałem, że krwawienie miesiączkowe może wystąpić nawet w ciąży. Czy mogą to być jakieś pierwsze objawy ciąży?
Moja dziewczyna od jakichś 4 dni źlę się czuje. Na początku myśleliśmy, że to po prostu grypa żołądkowa, ale teraz zaczynamy się zastanawiać czy jest w ciąży. Pierwszego dnia mdliło ją, raz wymiotowała i miała temperature w nocy trochę ponad 38 stopni. Później już tylko biegunka, mdłości i ból brzucha ( min. żołądka). Skarży się jeszcze, że ma wrażenie jakby jej coś utkwiło w gardle. I tak do teraz. Wczoraj miała temperaturę 37 stopni. Wspomnę jeszcze tylko, że jakieś 5 dni przed tym całym "zatruciem" miała okres, spóźnił się 2 dni i trwał 5-6 dni. Więc teoretycznie ciąże móglibyśmy wykluczyć, ale czytałem, że krwawienie miesiączkowe może wystąpić nawet w ciąży. Czy mogą to być jakieś pierwsze objawy ciąży?