reklama

Czy tu widać kreskę?

Nie mam pojęcia, ale o ciąży nic mi nie mówił. To była tak okropna wizyta, bo zmieniłam ginekologa w związku z przeprowadzką i ten był tak nieprzyjemny, że jedyne o czym myślałam w tamtym momencie to żeby wyjść z gabinetu. Nic mi nie mówił podczas badań. O tym pęcherzyku to powiedział pod nosem i zapytał tylko czy jestem przed miesiączką więc mu powiedziałam tak, że zostały 2-3 dni on na to „ a to się wszystko zgadza” i tyle.
 
reklama
Poniżej opisałam jak ta wizyta wyglądała. Naprawdę nie mam nic ;/ To nie jest mój pierwszy test ciążowy w życiu, nigdy wcześniej nie miałam wątpliwości co do wyniku negatywnego, nigdy tez sobie nie wmawiałam, ale dziś naprawdę ten cień widzę

Wiem, wiem, chodzi o taki opis lekarski po wizycie - lekarz nie zawsze przekazuje wszystko, a potem więcej informacji jest w takim opisie. Dziwne, że go nie dostałaś, mogłoby to trochę pomóc rozszyfrować, co miał na myśli.
Może miał na mysli ciałko żółte.. ono powstaje właśnie po owulacji, ale to gdybanie..
 
No właśnie nie dostałam nic, facet był bardzo nieprzyjemny. Nawet nie mówił do mnie personalnie tylko do siebie pod nosem. Niedługo mam kolejną wizytę u innego ginę będę wyczulona na takie opisy.
 
reklama
Witam, @ spóźnia się 3 dzień. Śluz gęsty i się ze mnie leje. Wczoraj zemdlałam zrobiło mi się gorąco i słabo. Mam jakiś intensywniejszy zmysł zapachu. W środę byłam u gine i zobaczył pęcherzyk i pogrubione ścianki macicy z narzeczonym kochałam się zaraz po wizycie. Możliwe, że coś mi się przesunęło. Nie wiem czy to omamy czy serio coś tam widzę, test robiony nie z pierwszego moczu. Proszę spójrzcie swoim okiem
Konkretnie zalany. Do powtórki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry