Hej. jestem tu nowa. Mam pewne obawy i chciałabym żebyście mi pomogły. Wszystko wskazuje na to, że jestem w ciąży. Tydzień temu byłam u gina, powiedział, że 4tc i 1dz. ale na usg nic nie stwierdził. Dał skierowanie na bete, wyszła ponad 900. Kolejną wizyte mam 3 marca. Piersi bolą mnie od około 3tyg. Martwię się, bo nie mam nudności, nie czuję się jakoś specjalnie zmęczona, a dzisiaj piersi jakby mniej bolały. Czy to normalne? Zalezy mi na dziecku, ale do 3 marca jeszcze tak długo.... panicznie się boję, że mogę poronić, albo, że zarodek przestał się rozwijać, bo nie mam tych objawów i piersi mniej bolą, brzuch też.... Czy też tak miałyście? Czy to normalne?
