reklama

Druga ciąża po cc

Ajrin77

Fanka BB :)
Witam chciałam zapytać jak to jest prawnie. Około 3 lata temu miałam poród poprzez CC z uwagi na makrosomoe.II stopnia, czy gdybym teraz była w ciąży miałbym prawo wyboru? Jak chce rodzic? Czy lekarz może zmusić do porodu naturalnego czy są jakieś przeciwwskazania zdrowotne? Ryzyko po takim czasie ?
 
reklama
@olka11135 Chyba dość precyzyjnie napisała. Jeśli nie będzie nowych wskazań do cc (np. tym razem dziecko będzie małe), to należy podjąć próbę porodu naturalnego. Wcześniejszy poród z powodu makrosomii nie jest wskazaniem do kolejnego cc.
 
Ja tylko dodam, ze zorientuj sie w szpitalu, czy pozwalaja na porod SN po CC - tam, gdzie rodzilam nie bylo opcji 🤷🏼‍♀️ Nie wiem, czy to zgodne z prawem i jak to tlumaczono, ale odsylano taka pacjentke do innego szpitala.
 
Ja tylko dodam, ze zorientuj sie w szpitalu, czy pozwalaja na porod SN po CC - tam, gdzie rodzilam nie bylo opcji 🤷🏼‍♀️ Nie wiem, czy to zgodne z prawem i jak to tlumaczono, ale odsylano taka pacjentke do innego szpitala.

No to fajny szpital, taki jakby niezgodny z prawem :D

Czy można odmówić ?

W teorii wszystko możesz - ale odmowa próby porodu naturalnego nie jest wskazaniem do kolejnego cięcia także nikt Cię na planowe nie zapisze. A jak zaczniesz rodzić to będzie sobie decydował lekarz na Izbie Przyjęć
 
Odpowiadając na pytanie "czy będąc w ciąży miałabym prawo wyboru..." - nie, nie miałabyś. W Polsce masz rodzić tak jak chce szpital, nie jak Ty. Nieważne czy chcesz spróbować vbac czy od razu chcesz cesarkę, masz robić zgodnie z widzimisię lekarza na dyżurze.
Wiem, to brzmi przerażająco, ale takie są w Polsce realia. Prawo prawem, a jak przyjdzie co do czego to w danej chwili, w danym momencie jesteś 1:1 z instytucją, czyli szpitalem. To tak jakbyś chciała wbiec w ostatniej chwili na przejście dla pieszych pod jadący samochód. Niby miałaś pierwszeństwo, ale i tak jesteś połamana, cała w gipsie.
 
Pierwszy poród miałam przez cc ze względu na zagrożenie zamartwicą, dwa i pół roku później urodziłam syna przez SN. Było to zależne od blizny, na szczęście było do końca wszystko ok, a w szpitalu w którym rodziłam lekarze chwalili próbę porodu naturalnego. Wszystko się udało i mając porównanie zdecydowanie wolę to drugie, aczkolwiek czasami nie ma wyjścia. Tak jak dziewczyny piszą wszystko zależne od lekarza i szpitala.
 
reklama
Pierwszy poród miałam przez cc ze względu na zagrożenie zamartwicą, dwa i pół roku później urodziłam syna przez SN. Było to zależne od blizny, na szczęście było do końca wszystko ok, a w szpitalu w którym rodziłam lekarze chwalili próbę porodu naturalnego. Wszystko się udało i mając porównanie zdecydowanie wolę to drugie, aczkolwiek czasami nie ma wyjścia. Tak jak dziewczyny piszą wszystko zależne od lekarza i szpitala.

Z tą blizną to jest zabawnie bo ja byłam na USG na początku ciąży i dowiedziałam się, że blizna ma 2mm grubości. Tydzień później za to u innego lekarza dowiedziałam się, że ma prawie 7mm, ale za to ubytek na 2mm ;) według wytycznych ten ubytek nie jest przeciwskazaniem do porodu naturalnego ;)

Za to jak miałam udany vbac w 2015 roku to nikt na temat blizny się nie wypowiadał bo to "nie ma znaczenia", ale uznano że mój max. jeżeli o wagę dziecka to 3600g.

Bardzo mnie ciekawi jak będzie teraz 🤡
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry