Butterfly.
Fanka BB :)
Każda ciąża jest inna, każdy lekarz ma inne urządzenie jedni dokładne drudzy mniej ale w pierwszej ciąży miałam 6+5 dopiero pęcherzyk żółtkowy więc pozytywnie myśl stres teraz nie jest potrzebnyKoło 16 marca może później
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Każda ciąża jest inna, każdy lekarz ma inne urządzenie jedni dokładne drudzy mniej ale w pierwszej ciąży miałam 6+5 dopiero pęcherzyk żółtkowy więc pozytywnie myśl stres teraz nie jest potrzebnyKoło 16 marca może później
To też prawda, zawsze są dwie strony medalu. Oby takich trudnych sytuacji było jak najmniej.Trochę tak, ale z drugiej strony, przepisy są dostępne każdemu i wystarczy je przeczytać. Też dobrze dla pracodawcy bo co mu po pracowniku, który popracował dajmy na to miesiąc i idzie na dłuto
A możesz napisać jaki widok USG jest w 7 +1 ? Na pewno serduszkoJa dziś byłam i dokturka wyliczyła mi 7+1 ale No zobaczymy co u ciebie. To jak takie stresy masz to przemysl zwolnienie choć na 1 trymestr
To też prawda, zawsze są dwie strony medalu. Oby takich trudnych sytuacji było jak najmniej.
Zawsze możesz nie iść na L4 i nie informować pracodawcy o ciąży do podpisnia nowej umowy. Nie ma obowiązku informowania o ciąży jak się nie chce - ale oczywiście nie ma żadnych przywilejów wtedy.
7 kwietnia zmieniły się przepisy ale dotyczące pracy zdalnej - czyli że każda ciężarna może złożyć wniosek o pracę zdalną i pracodawca musi go rozpatrzyć. A czy pozytywnie czy negatywnie to zależy od rodzaju pracy. Negatywnie może jeżeli nie ma możliwości zdalnej ze względu na stanowisko lub jeżeli dezorganizuje to pracę zespołu bo np. ciężko żeby pracownica stacji benzynowej pracowała zdalnie bo jak
Ja osobiście się na L4 nie wybieram jeżeli nie będzie takiej konieczności medycznej, oby wszystko było ok.Zawsze możesz nie iść na L4 i nie informować pracodawcy o ciąży do podpisnia nowej umowy. Nie ma obowiązku informowania o ciąży jak się nie chce - ale oczywiście nie ma żadnych przywilejów wtedy.
7 kwietnia zmieniły się przepisy ale dotyczące pracy zdalnej - czyli że każda ciężarna może złożyć wniosek o pracę zdalną i pracodawca musi go rozpatrzyć. A czy pozytywnie czy negatywnie to zależy od rodzaju pracy. Negatywnie może jeżeli nie ma możliwości zdalnej ze względu na stanowisko lub jeżeli dezorganizuje to pracę zespołu bo np. ciężko żeby pracownica stacji benzynowej pracowała zdalnie bo jak
Pewnie jest też mowa o zapewnieniu warunków do takiej pracy zdalnej albo pracownik, jeżeli chce swoje prywatne sprzęty wykorzystywać to pracodawca też musi rozważyć taką możliwość, nie wiem czy nawet nie musi mu oddać hajsu za prądJa osobiście się na L4 nie wybieram jeżeli nie będzie takiej konieczności medycznej, oby wszystko było ok.
Naszły mnie tylko takie przemyślenia bo słyszałam o takiej sytuacji u jednej dziewczyny i zastanawiałam się co teraz z nią będzie, nie znam jej za bardzo więc nie zapytam ale szkoda mi jej tym bardziej że teraz wiem że będzie miała prawdopodobnie spory kłopot.
A co do właśnie tej pracy zdalnej to podobno jeżeli praca jest typowa przy komputerze tak zwana biurowa to pracodawca nie może odmówić pracy zdalnej kobiecie w ciąży, choć zostaje jeszcze opcja wspólnej organizacji pracy w zespole i to jak też piszesz może być argumentem na brak zgody.
Mój mąż miał 3 tygodnie wolnego, bo jego pracodawca nie miał kabelka...Pewnie jest też mowa o zapewnieniu warunków do takiej pracy zdalnej albo pracownik, jeżeli chce swoje prywatne sprzęty wykorzystywać to pracodawca też musi rozważyć taką możliwość, nie wiem czy nawet nie musi mu oddać hajsu za prąd
Pracuje w sektorze publicznym i zanim się pracodawca zaopatrzył w odpowiednie laptopy dla pracowników do pracy zdalnej to minął rok![]()
No początki pracy zdalnej u mnie to było głównie czekanie na telefon, bo inaczej nie było możliwości technicznych dla osób, które "pracowały" z domu. Pracodawcy niechętnie pozwalają na korzystanie np. z poczty służbowej na komputerach domowych, gdzie ludzie mają zainstalowane gry, nie mają antywirusów itd.Mój mąż miał 3 tygodnie wolnego, bo jego pracodawca nie miał kabelka...
Z tego co się orientuję to jest jakiś symboliczny dodatek za zużytą energię elektryczną podczas pracy zdalnej w domuPewnie jest też mowa o zapewnieniu warunków do takiej pracy zdalnej albo pracownik, jeżeli chce swoje prywatne sprzęty wykorzystywać to pracodawca też musi rozważyć taką możliwość, nie wiem czy nawet nie musi mu oddać hajsu za prąd
Pracuje w sektorze publicznym i zanim się pracodawca zaopatrzył w odpowiednie laptopy dla pracowników do pracy zdalnej to minął rok![]()