Cześć kobietki :-)
Od razu się przyznaję, że jeszcze nie nadrobiłam zaległości z wczoraj
jutka bardzo się cieszę, że dziewczynki rosną i są coraz silniejsze... Buziaki dla nich

Ja po wczorajszej wizycie u lekarza nie mam niestety zbyt dobrych wieści :-( Z młodym jest wszystko ok, waży 2200g... ale napiera mi na szyjkę i muszę leżeć z pupą do góry. Ginka powiedziała, że jak dalej będę się tak eksploatowała to mi nie zagwarantuje, że za 2 dni nie urodzę

Zdziwiłam się bardzo, bo prawie całą ciążę super przechodziłam a tu teraz taki klops

Dostałam zwolnienie do następnej wizyty, więc teraz może nie będę miała tyle zaległości na forum ;-)
Mam pytanie, czy jak któraś z was musi leżeć z pupą do góry to wogóle nigdzie nie wychodzicie? I ile tych poduch podkładacie pod poślady?