Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
mam ochote cos zjesc............ hm tylko czy to aby nie za pozno??? zaczynam za bardzo kontrolowac jedzenie,,,,,,,, w jakas paranoje popadam,,,,,,,,,,
Hejka,
wróciłam od położnej i Wam się "pochwalę"... Skoro inne się chwałiły to ja też mogę, nie?
Chyba dołączam do leżących, bo mam się zrelaksować, odpoczywać i nie przemęczać, a najlepiej nie wstawać z sofy :-( Ciśnienie 148/95 i teraz wizyty u położnej co 2-3 dni na kontrole. Żelazo spadło do 110 (nie mam pojęcia jakich jednostek, ale zaczynałam od 129 i to już nie było wysoko), cukier w moczu, wysoki cukier ogólnie, puchnięcie i "mrówki" w rękach oraz wiadomość dnia: Miśka się przekręciła! Zrobiła mi dokladnie ten sam numer co Mei Agatka i teraz tupie mi po pęcherzu głową waląc w żołądekA już tak pięknie było... Ech... Do tego przeniosła się wyżej i położne nie mogły jej znaleźć wogóle. Ani tętna ani nic... Tam gdzie powinno być dziecko jest wielkie nic, a ona siedzi i kisi się w dawnym miejscu żołądka. Nie wiem co jej odbiło, ale widać tak jest fajniej :-(
Za 2 tygodnie, czyli w 38 tygodniu (37+0 czy jakoś tak) mam iść do szpitala na przekręcanie Małej. Wyobrażacie sobie? Będą mi rozluźniać macicę i ręcznie przekręcać Misiulkę, żeby jej głowa wpadła w odpowiednie miejsceJuż sama nie wiem czy nie wolałabym zwykłej cesarki niż przekręcania... Mają mi podać leki, które przyspieszają bicie serca a niwelują skurcze i będą zmuszać dziecko do przekręcenia się. Skutkiem ubocznym, który czasem ma miejsce (tak 1-200 może 1-300 przypadków) jest krwawienie i natychmiastowa cesarka. No po prostu super
Do tego dostaliśmy mandat za złe parkowanie - 500 koron, czyli jakieś 200 zł... Cudowny dzień, nie ma co...
Jutro chyba będę Was nadrabiać, bo wyjątkowo mam ochotę zakopać się w łóżku i już nie wychodzić przez kilka dni. A jeszcze mnie czeka przekazanie informacji Rodzicom, bo nie odpuszczą i zaraz pewnie zadzwonią się dowiadywać co u wnusi :-(
Trzymajcie się jakoś, dziewczyny!
U mojej koleżanki próbowali tych cudów, biedna sie nacierpiała a i tak na cc się skończyło:-(mam ochote cos zjesc............ hm tylko czy to aby nie za pozno??? zaczynam za bardzo kontrolowac jedzenie,,,,,,,, w jakas paranoje popadam,,,,,,,,,,

Ale jak lekarz każe.....Ups...aż się boję pisać że nie było mnie cały dzień bo 3 okna umyłam....2 pokoje posprzątałam i firanki też powiesiłam![]()
Ups...aż się boję pisać że nie było mnie cały dzień bo 3 okna umyłam....2 pokoje posprzątałam i firanki też powiesiłam
No niestety nikt za mnie tego nie zrobi...czuję się dobrze...wszystko robiłam pomału i na stole więc nie musiałam naciągać rąk do góry:-) Mąż w czym mógł to mi pomógł ale do okien to on nie ma talentu! Jeszcze mi dwa okna zostały ale to na potem...jakby dzidzia nie chciała wyjść:-)