reklama

Grudzień 2009

Ojjj to nie tylko ja sama i nudziara hihi a ja tez ta plage bede ogladac chociaz troche sie boje horrorow ogladac jak nikogo nie ma w domu ale wydaje sie fajny to sie kusze. Wlasnie opedzlowalam leczo z makaronem i jedynke a co:)
ale to thriller-nie ma duchów tylko mocne efekty:tak:super film
oo niezle, juz jest grupa lipcoweczek 2010... :-)
ale to leci:szok:
ja tez nie ogladam horrorow, mam nadzieje, ze to nie bedzie mega mocne a poza tym jak Natalka poleca to trzeba obejrzec i tyle :)
no oczywiście:-)
NO wlasnie zgadzam sie wiec ogladamy:)
Pani profesor Katherine Winter (Hilary Swank) z Uniwersytetu Stanowego w Luizjanie jest specjalistką od demaskowania zjawisk, powszechnie uważanych za religijne cuda. Jej głęboki racjonalizm zostaje wystawiony na ciężką próbę, gdy trafia do małego miasteczka Haven. Miał tu miejsce tajemniczy fenomen: woda w okolicznej rzece - w niewytłumaczalny sposób - nabrała barwy krwi. Mieszkańcy podejrzewają, że to jedna z dziesięciu plag, które Bóg ma zesłać na ludzkość tuż przed końcem świata.
W maleńkim Haven nie brakuje też takich, którzy winą za dziwne wydarzenia obarczają jedno z miejscowych dzieci, 12-letnią Loren McConnell (AnnaSophia Robb). Uważają ją za wcielenie Antychrysta i powód, dla którego Bóg doświadcza ich owymi nieszczęściami. Dziewczynka istotnie ma w sobie coś niezwykłego. W jej obecności, główna bohaterka nękana jest niepokojącymi wizjami.
Tymczasem w Filadelfii, stary przyjaciel pani profesor, pastor Michael Costigan (Stephen Rea) z przerażeniem spostrzega, że jego ulubione zdjęcie Katherine staje w ogniu. Wygląda na to, że jej wizyta w Haven to element jakiegoś szatańskiego planu. Podobnie jak kolejne, coraz gwałtowniejsze kataklizmy nękające miasteczko...
 
reklama
Helloł bejbe!!
ale tu swiateczna cisza-nawet nie bylo tyle do nadrabiania:tak::tak:
jak tu dzisiaj zagladalam to myslalam, ze juz bedzie cos wiadomo o natalce, ze cos ruszylo-a tu lipa:-(:-(
no to ja jestem kolejna na cordafenie( po ktorym kreci mi sie w glowie), nospie forte i dipherganie(lek uspokajaacy, po ktorym zasypaiam na siedzaco)
ale poprawy za bardzo nie widze!!
troche tematow tu bylo poruszane ale co do odwiedzin to ja se moge gadac:sorry::sorry: pare lat temu glupia bylam bo jak szwagierka rodzila to i w szpitalu bylam i jak wrocila do domu to tez zaraz tam bylam-wiec ona tez zaraz wpadnie:eek::eek: ale ja przezyje-gorzej jak tesciowa wpadnie:szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok:
 
MOj ma kontrakt 8 tygodni w morzu na 8 w domku a teraz moze sie uda zmienic na 4 tyg na 4 wyjdzie w najblizszych dniach ale wtedy bede musiala byc pechowo w ostatnich 4 tyg ciazy sama bo tak pechowo akurat wyjdzie
Dzielna babka musi byc z Ciebie :) ale w sumie te 8 tygodni co pozniej jest w domku to pewnie Ci wynagradza :) klopsik z tym koncem ciazy, ze akurat.. pewnie nie bedzie mogl wysiedziec na tym statku...
 
Helloł bejbe!!
ale tu swiateczna cisza-nawet nie bylo tyle do nadrabiania:tak::tak:
jak tu dzisiaj zagladalam to myslalam, ze juz bedzie cos wiadomo o natalce, ze cos ruszylo-a tu lipa:-(:-(
no to ja jestem kolejna na cordafenie( po ktorym kreci mi sie w glowie), nospie forte i dipherganie(lek uspokajaacy, po ktorym zasypaiam na siedzaco)
ale poprawy za bardzo nie widze!!
troche tematow tu bylo poruszane ale co do odwiedzin to ja se moge gadac:sorry::sorry: pare lat temu glupia bylam bo jak szwagierka rodzila to i w szpitalu bylam i jak wrocila do domu to tez zaraz tam bylam-wiec ona tez zaraz wpadnie:eek::eek: ale ja przezyje-gorzej jak tesciowa wpadnie:szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok:
tesciowa brrrrr, a czemu ma wpasc? brrr niech w domu siedzi i grzecznie czeka na swoja kolej na odwiedziny
 
Dzielna babka musi byc z Ciebie :) ale w sumie te 8 tygodni co pozniej jest w domku to pewnie Ci wynagradza :) klopsik z tym koncem ciazy, ze akurat.. pewnie nie bedzie mogl wysiedziec na tym statku...
Juz sie przyzwyczailam wiesz cos za cos nie ma go 8 tyg ale pozniej jestesmy ze soba 24 h na dobe robimy duzo fajnych rzeczy intensywnie czas spedzamy i sie nie klocimy praktycznie jedynie wlasnie teraz pechowo wyjdzie ale jak bedzie trzeba to wytrzymam nie mam wyjscia
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry