reklama

Grudzień 2009

reklama
Pytalam o to lekarza!!!!
usg nie jest potrzebne przy porodzie... lekarz jest w stanie zbadac to ginekologicznie.. u mnie tak robil na wizycie i powiedzial ze mala lezy juz podluznie po czym zrobil usg i tak tez bylo.

mnie mój dżin jak przychodze, to kłade sie na tym łóżku do usg, i najpierw rękami naciska w różnych miejscach brzucha i mówi co gdzie jest, że główka na dole, dupka tu itp, a później odpala rentgena i sie wszystko zgadza :] więc nawet ręcznie brzucha podotykają i wiedzą, nie trzeba na samolot :]
 
Natalka już do szpitala ? kurcze, zazdroszcze.. najgorsze chyba to odliczanie dni i czekanie na dzidziolka. A jak już się coś zaczyna dziać, to czas chyba szybciej leci bo coś sie wreszcie dzieje, i ta adrenalina że zaraz się zobaczy tą istotke która siedzi w nas od 9ciu miesięcy :-)
NATALKA trzymaj się tam, szybkiego i bezbolesnego rozwiązania!
 
ja na fenku jade Ty tez??
i przestaje brac 2 grudnia..
mojemu sie chyba nie podoba...coraz mniej sie rusza...
niby w pt na usg bylo wszystko ok. ale jakos mnie to martwi...
Nie ja nie. Ja się żywię nospą forte 3 razy dziennie i magnezem. Dlatego obstawiam się Ty się prędzej rozpakujesz :tak: Tym bardziej że od 2 grudnia już bez wspomagaczy :-D
A z tym ruszaniem to jest podobno tak że Maluszki maja coraz mniej miejsca i dlatego mniej się ruszają.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry