Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
dzięki za podpowiedzi, czyli taka gondolka byłaby okej. Noo, przystanki to podstawa, tylko nie chce sawać i budzić dziecka bo "robimy przerwe", wtedy są marudne i nic im sie nie chce :] zobaczymy, wyjdzie w praniu :] dobrej nocki
najpierw w szpitalu w Otwocku pod Warszawa (pomimo,ze mialam świeży komplet badan) a potem na Karowej w Warszawiew kótrym szpitalu byłaś,bo z opisu to tak jakbym słyszała o Starynkiewicza w Warszawie,oni zawsze robią badania na swoim sprzęcie,i będą cię badać nawet i 10 razy zanim podejmą decyzje i zazwyczaj to nie jeden lekarz tylko min.3 i to mi się w tym szpitalu podoba,
pomimo,ze mialam juz dwa komplety swiezych badań
:-) ja teżraczej bym poczekala az sie dziecko na jedzonko obudzi na karmienie i wtedy tzreba znalezc lokum i odrobine spokoju !!

najpierw w szpitalu w Otwocku pod Warszawa (pomimo,ze mialam świeży komplet badan) a potem na Karowej w Warszawiepomimo,ze mialam juz dwa komplety swiezych badań
:-)
Zarowno w jednym jak i drugim szpitalu przy badaniach konsultowalo sie paru lekarzy ,wraz z ordynatorem na czele...
Ja sadziłam ,ze takie sa procedury...zreszta tak mi to tłumaczyli, jak sie pytałam po co po raz 10 te same badania...
kurcze..gdzie to w takim brzuchu sie dziecko mieścinieźle pozwijane te dzieciaczki muszą być.. ani sobie nóżek nie może rozprostować, ani się podrapać po plecach ani nic..nie moge sobie tego wyobrazić.. chciałabym mieć takie okulary przez które widać co tam sie wyprawia
chociaż jakbym zobaczyła takiego dzieciaczka upchanego w takim "małym" brzuchu to szok normalnie..


powinnas doskonale wiedziec;-)
Ja chcialbym uniknac zoo jesli to bedzie mozliwe. Udalo mi sie przy Alku i nie zaluje, ale nie mowie, ze i tym razem bedzie tak samo. Ja napewno chcialabym uniknac naciecia krocza, a przy zoo to nieuniknione.
Chyba nie chodzi o mnieMoj dzidzius stoi na glowie od dawna i nie pozwole mu sie odwrocic;-)
Ogromne gratulacje, a to Ci nie spodzianka. Asiu powrotu do zdrowia i na forum![]()
pomylilo mi sie;-)ja juz sie czasami gubię
myslę że jesli nie byłaby bezpieczna do pojazdu to firma chicco (bo taką mam) nie wyprodukowałaby a dodatkowo są do niej pasy,że jakoś inaczej zapinasz..no nic nie będę dalej się wymadrzac bo to mój mąz się tym zajmuje.niestety taka gondola nie jest zbytnio bezpieczna dla dziecka w czasie podrozy !!! nawet smiem twierdzic ze przewozenie dziecka w aucie w takiej gondoli nie jest dopuszczone przez przepisy /ale moge sie mylic !!/ ja wolalabym w drozszy fotelik zainwestowac /wyplaszczajacy siedzisko i zabezpieczajacy glowke !!/ w takiej gondoli dziecko lezy bokiem do kierunku jazdy i pasy dzialaja w prostopadlym kierunku niz dzialanie sily bezwladnosci !! i to wlasnie jest zagrozeniem dla dziecka !! maluszki sa najbezpieczniejsze jesli sa usadowione tylem do kierunku jazdy !!
na Kaaaaaarowej,no wiesz nie spodziewałabym się po tym szpitalu ze tak profesjonalnie podeszli,normalnie szok!!!! ja ostatnio jak tam byłam (wysokie ciśnienie miałam i duże obrzęki nóg ,rąk i twarzy) to wyszłam załamana,badania moczu mi nawet nie zrobili,tylko ciśnienie mierzyli,usg nie było zrobione a w karcie wypisowej wpisała zołza że wody płodowe w normie a niby skad ona by to wiedziła skoro nawet usg nie zrobiła,nie no szkoda gadać i wracać do tego tematu,dlatego jestem w szoku że to szpital na karowej takie badani ci zlecił...ja miałam w planach tam rodzić ale po ostatniej wizycie na IP definitywnie mówie NIEnajpierw w szpitalu w Otwocku pod Warszawa (pomimo,ze mialam świeży komplet badan) a potem na Karowej w Warszawiepomimo,ze mialam juz dwa komplety swiezych badań
:-)
Zarowno w jednym jak i drugim szpitalu przy badaniach konsultowalo sie paru lekarzy ,wraz z ordynatorem na czele...
Ja sadziłam ,ze takie sa procedury...zreszta tak mi to tłumaczyli, jak sie pytałam po co po raz 10 te same badania...
no co Ty !? na serio??? przeciez oni tam maja jakas obsesje na punkcie badan ! robia je co chwile,jak juz jest sie na oddziale ...ja bylam w szoku i stwierdzialam,ze maja jakies fobie chyba ,bo reagowali na kazda ,najmniejsza nieprawidlowos ! a po pobycie tam rece mialam tak pokute jak stara narkomanka, cale w siniakch, USG mialam robione co 3 dni, a pod ktg bylam podpieta przez 24h przez pierwszy tydzien -tak ,ze nawtet do lazienki nie moglam wstac-chyba,ze na wlasne zadanie z wpisem do karty,ze robie to wbrew zaleceniu lekarzy ! a pozniej 6 razy dziennie po poł godziny -oczywiscie jak zapis byl idealny-jak nie to znow na staly wrzucali...na Kaaaaaarowej,no wiesz nie spodziewałabym się po tym szpitalu ze tak profesjonalnie podeszli,normalnie szok!!!! ja ostatnio jak tam byłam (wysokie ciśnienie miałam i duże obrzęki nóg ,rąk i twarzy) to wyszłam załamana,badania moczu mi nawet nie zrobili,tylko ciśnienie mierzyli,usg nie było zrobione a w karcie wypisowej wpisała zołza że wody płodowe w normie a niby skad ona by to wiedziła skoro nawet usg nie zrobiła,nie no szkoda gadać i wracać do tego tematu,dlatego jestem w szoku że to szpital na karowej takie badani ci zlecił...ja miałam w planach tam rodzić ale po ostatniej wizycie na IP definitywnie mówie NIE
będę rodzić albo na Żelaznej albo na Starynkiewicza