eliza80
Mamusia Gabi i Olka :)
ojjj ja tez się ciesze BARDZOOOOOOO !Nie moglam się opanować i czytam grudniówki 2010 - szczerze? cieszę się, że mamy to za sobą))))
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
ojjj ja tez się ciesze BARDZOOOOOOO !Nie moglam się opanować i czytam grudniówki 2010 - szczerze? cieszę się, że mamy to za sobą))))
ja polecam w 101% medele swing- REWELA ! gorzej z ceną-MASAKRA :/Cherie- powiedz mi czy jesteś zadowolona ze swojego laktatora? Bo masz chyba canpola premium, dobrze pamiętam? Chyba w końcu musze nabyć to cudo i nie wiem jakie....
eee no co Ty ?!Z drugiej strony fajnie, że nie tylko moja jest taka mniejsza... bo jak czytam wymiary innych dzieciaczkow to popadam w komleksy ;-)
no niestety...tak jak pisała wcześniej w przypadku Chrztu wymagania takie są i szczerze mówiąc nawet w kościele w którym da się wiele załatwić (bierzmowanie w ciągu jednego dnia itp) to tematu chrztu za nic nie chcą :/Niestety się nie udało :-) Dowiedziałam się od księdza, że wymagania dla chrzestnych są najsurowsze, bardziej niż dla rodziców. Nadmienił, że to tragedia, że moja siostra musi żyć w ten sposób, nieakceptowana przez kościół, że współczuje i żeby może spróbował on unieważnić małżeństwo skoro nie miał dzieci. Ja jednak karteczkę muszę dostarczyć, jeśli jakiś ksiądz jej ją wyda to jego sumienie, tutejsza parafia zaakceptuje i sprawdzać nie będzie. Wyjścia mam dwa: albo znajdę kościół gdzie nie będą wołać karteczki, albo siostra skądś takową załatwi. Reszta to już kwestia naszego sumienia.
Ty to masz slodki problem:-)
Sylwia, ja myślę, że możesz karmić po paracetamolu. Ja bym nakarmiła. Współczuję wam, ja to dopiero przeżywałam, cała rodzinka chora, ale póki co wyszliśmy z tego. Strach tylko o małego.
Nie moglam się opanować i czytam grudniówki 2010 - szczerze? cieszę się, że mamy to za sobą))))
Moja 2.5 tyg temu ważyła 5600Ma 4 miesiące obecnie z jednym dniem. I mówiła, że w normie
![]()
Nie moglam się opanować i czytam grudniówki 2010 - szczerze? cieszę się, że mamy to za sobą))))
Jasne, że w normie;-) każdy inny jest i nie każde dziecko musi być pulpecikiemeee no co Ty ?!fajne takie malutkie , drobniutkie dziewczyneczki
...pediatra powiedziala,ze waga jest w normie i dodala ,ze pulpecikiem to ona nie ma po kim być (ten kto widzial nas na NK to wie jaki ze mnie chudzielec) a urosnąć to urośnie na bank,bo my wysocyyyy obydwoje
![]()

Mi pediatra pozwoliła karmić jak apap brałamSylwia, ja myślę, że możesz karmić po paracetamolu. Ja bym nakarmiła. Współczuję wam, ja to dopiero przeżywałam, cała rodzinka chora, ale póki co wyszliśmy z tego. Strach tylko o małego.
paracetamol jest bezpieczny.I my korzystamy z pogody ile wlezie, kiklka razy na świezym powietrzu jesteśmyNo, podobno mają być przelotne opady. Dziś Martynka pół dnia na świeżym powietrzu spędziła, to spacery, to ogród, to balkon
W sobotę mamy grilla. Dobrze, że pod zadaszeniem go mamy![]()
No to super wieści!!!!!!A my od rana do teraz bylysmy na spacerku.. tyle godzin lazilam ze moze cos spalilam hehehe no i nogi mnie tak bola ale warto bylo!
jestem prze szczesliwa!!!!!
bylam u komornika ahahha i okazalo sie ze w depozycie maja dla mnie 1200zl ktore sciagnelli od goscia ktory spowodowal wypadek jak bylam mala!!!!!
jak te pieniadze mnie uratuja to szok!!!
no ale sprawa w sądzie ktora mi zalozyl raczej mnie nie ominie chyba ze jakims cudem wycofa pozew! ale sprawe i tak ma przegrana bo komornik powiedzail ze dluznik nie ma prawa decydowac co splaca czy kwote glowna czy odsetki... to jest moja decyzja!
Jakie śliczne, fajna parka:-)aha.. to moje dzieci
![]()
Oj biedny Ty przeszłas trochę:-(no ale najważniejsze, że teraz już jest dobrze!!!a teraz w skrócie co u mnie...
poród "nieudany"
zabrali mnie na cc i cudem zostałam uratowana... w czasie cesarki się wykrwawiłam i przetaczali mi 10litrów krwi.. potem kilka dni na OIOMie pod tysiącem aparatur.. dziecka nie widziałam wogóle :-(
potem przewieźli mnie na intensywną terapie na położnictwie i dopiero wtedy go widziałam.. po porodzie wyszliśmy jak mały miał już ponad 2tygodnie (ze względu na mój stan)
Wojtek urodził się malutki: 2850g i 52cm
pierwsze miesiące to ciągła jedna wielka kolka ;-) dopiero od 3 miesiaca jest pogodnym, wesołym dzieckiem :-) no dosłownie cały czas się śmieje...
ale niestety on ma anemię i jest alergikiem (ma AZS), a ja do dziś borykam się z problemami natury kobiecej.. aha.. żeby mnie uratować podczas porodu, musieli mnie uśpić i przeprowadzili operację i usunęli mi macicę i jestem bezpłodna :-( a tak marzyłam o trójeczce dzieci...