ja kawkę dopiero teraz pije, bo mi sie dziecie obudziło szybciej niż przypuszczałam

nie wiem co jest ale znowu pampers nam przeciekł..jednym słowem masakra..nie wiem, może ona ma tak luźne kupki, że to sie nie zdaży wchłonąć w pampersiaka.
ja jednak na obiad robie kopytka do karkówki, podobno dobrze gotuje, ale kopytka robiłam raz i wyszły kamienie

więc trzymajcie kciuki hehe
ja tam nie zauważam żadnych skutków pyłu wulkanicznego. myslę, że gdybyśm nie wiedzieli, że wybuchł wulkan to nikt by nie narzekał

bo byśmy traktowali to jako zachmurzona pogode

nasz maluch dzisiaj zakaszlał 4 razy pod rzad, więc to chyba nic poważniejszego jak tylko zakrztuszenie sie śliną lub chęć zwrócenia uwagi na siebie