Hehe to jest tak, że T ich kocha, ja akceptuje

a LP oczywiście kocham ja :-) Alusiowi zawsze śpiewam ich piosenki i dziadkowie zgodnie twierdzą, że Aluś to jakiś rockowy będzie (dziadkowie zamykają swe gusta w kilku gatunkach muzycznych

). Tak czy siak Alkowi się podoba, a ja mogę pośpiewać :-)
Ale dziś dzień dziki! Poszłam sobie do Pepco na zakupy, kupiłam Alusiowi komplecik na lato, kwiatka przyczepianego do wózka albo łóżeczka, sandałki z morskim akcentem, no i inne pierdołki w tym prezencik dla siostrzeńca T

spotykam teściową, a ona mi mówi, że dziś wychodza ze szpitala

a ja taka nieprzygotowana

Dobrze że prezencik kupiłam, skoczyłam jeszcze do kwiaciarni, zrobiłam obiad, posprzątałam i oto jestem ;-) wszystko w expresowym tempie

Mały spał to chociaż się wyrobiłam ;-)