• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Halo halo styczen 2019

Ja też nie, ale jakoś mam takie przekonanie że najpierw chce wychować jedno dziecko tak żeby wyszło z pieluch i już potrafiło się porozumiewać słowami, szło już do przedszkola, ja dojdę do siebie po pierwszej ciąży, wrócę do formy i jak będzie miało gdzieś 2,5 to chciałabym drugie. Ale oczywiście na razie głównie myślę o tym w brzuszku żeby było zdrowe, a jak życie zweryfikuje temat kolejnego to zobaczymy ;) Oby drugie nie zajęło nam kolejnych 5 lat :P
Jesteś młodsza więc masz czas, ja muszę trochę podkręcić tempo[emoji6]
 
reklama
A ja od zawsze chciałam mieć tylko jedno dziecko,ale niewiadomo co mi życie przyniesie [emoji4]Narazie mam mojego kochanego wyczekanego synusia i najważniejsze żeby był zdrowiutki o niczym innym nie marzę[emoji7]
Wiesz co, bo psychika ludzka jesr nieogarnięta. Nigdy nie wiesz jaka furtka otwiera kolejne bramki i jakie one będą. Jakby ktoś mnie zapytał w kwietniu czy planujemy dzieci, to kazałabym mu się puknąć w głowę. Po pierwsze 10lat nie wychodziło, po drugie człowiek z czasem żeby nie popaść w załamkę zaprzecza pewnym swoim oczekiwaniom planom dla własnego bezpieczeństwa i miałam milion innych planów.
A tu bach surprise. Podważamt rzeczywistość[emoji4]
 
Hej laseczki wiec wylądowałam w szpitalu 19 tc i otwarta szyjka macicy pobrali posiew czekam na wyniki do 6 dni i zakładają pessar Boże oby tylko utrzymać. Powodzenia dla was wszytkich
Hej ważne żebyś leżała i oszczędzała się. Nawet lepiej że założą go wtedy pewność jest a ty będziesz leżeć[emoji6]teraz już bliżej niż dalej mamy[emoji9]
 
Wiesz co, bo psychika ludzka jesr nieogarnięta. Nigdy nie wiesz jaka furtka otwiera kolejne bramki i jakie one będą. Jakby ktoś mnie zapytał w kwietniu czy planujemy dzieci, to kazałabym mu się puknąć w głowę. Po pierwsze 10lat nie wychodziło, po drugie człowiek z czasem żeby nie popaść w załamkę zaprzecza pewnym swoim oczekiwaniom planom dla własnego bezpieczeństwa i miałam milion innych planów.
A tu bach surprise. Podważamt rzeczywistość[emoji4]
Znam kobiety po 30, a nawet 40, które nie mają dzieci i uważają, że ciąża to dramat i koniec ich życia. Jedna twierdzi, że by się zabiła (sorry za takie teksty tu). Nie mam ochoty im mówić o ciąży, unikam nawet spotkań. :) Pewnie jakby jednak wpadły, to taka gadka zmieniłaby się o 180 stopni.

Trochę boję się reakcji znajomych (jeszcze nie mówiliśmy). Większość antydzieciowa, nie wiem, czy mam ochotę sluchać, jak to mi współczują końca życia. :) Głupie wiem, może nie powinnam o tym pisać i nie przejmować się innymi. Po prostu wolę ich unikać. Najchętniej powiedziałabym im tak jak dziecko skończy 2 lata. :D
 
Wiesz co, bo psychika ludzka jesr nieogarnięta. Nigdy nie wiesz jaka furtka otwiera kolejne bramki i jakie one będą. Jakby ktoś mnie zapytał w kwietniu czy planujemy dzieci, to kazałabym mu się puknąć w głowę. Po pierwsze 10lat nie wychodziło, po drugie człowiek z czasem żeby nie popaść w załamkę zaprzecza pewnym swoim oczekiwaniom planom dla własnego bezpieczeństwa i miałam milion innych planów.
A tu bach surprise. Podważamt rzeczywistość[emoji4]
Taak, pamiętam moją bratową jak po urodzeniu pierwszego za chiny nie chciała kolejnego, rękami i nogami się broniła i żadnego dziecka więcej, a nagle w ciąży z drugim i najszczęśliwsza mama na świecie ;) Oczywiście później znowu ta sama akcja, żadnych dzieci, koniec produkcji. Dwójka wystarczy, a nagle po 5 latach im się zachciało trzeciego i pyk i w ciąży :D Teraz najmłodszy ma 1,5 roku i oczywiście gdzie tam czwarte, ale ja wiem, że na bank im się trafi. Szczególnie, że mój brat ciągle mówi, że jakby miał dom to by chciał i siedmioro :P
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry