reklama

In vitro

Witajcie
Jestem tu nowa. To moje pierwsze konto na jakimkolwiek forum. Mam do Was dużo pytań. Jestem właśnie 7 dzień po 4 transferze invitro. Mieliśmy 9 zarodków. Zostały nam jeszcze 3 , najsłabsze. Wczoraj 6 dnia robiłam badania to wynik progesteronu wynosił 33, zaś beta była mniejsza niż 2,3. Więc zapewne kolejny transfer nieudany. Niechce się poddawać. Nigdy się nie poddajemy z mężem, lecz różne myśli przychodzą do głowy .....😭🤦🏻🤷🏻 Powiedzcie:
1. Za, którym razem udał Wam się transfer?
2. Co sprawiło, że walczyliście do końca?
3. W jakim wieku udało Wam się invitro?
4. Czego się bałyście?
5. Co Was moblilizowało? Co dawało kopniaka do dalszych prób?
Opowiedzcie o sobie i swojej przygodzie. Może kogoś zmotywuje my. Może ktoś przeczyta Wasze historię i doda im to sił. Pozdrawiam
P.s. Mam nadzieję, że rozumiecie mnie i moją sytuację.
 
reklama
Udało się w wieku 31 lat.. Zarodków trzy,nie badaliśmy ich. Za pierwszym transferem podany jeden zarodek,beta nie drgnęła. Za drugim odrazu w kolejnym cyklu podane dwa ostatnie,przyjęły się oba lecz jeden z bliźniąt opuścił nas w 8 tygodniu,córka została z Nami i na córce koniec starań i więcej dzieci 🙃
 
Cześć! Generalnie więcej dzieje się w grupach dedykowanych tematowi, ale oto moja historia:
1. Za, którym razem udał Wam się transfer? - i za pierwszym, i za drugim, ale za pierwszym razem poroniłam
2. Co sprawiło, że walczyliście do końca? - chęć posiadania dziecka... fakt, że jeszcze mamy zarodki...
3. W jakim wieku udało Wam się invitro? - podeszłam dopiero w wieku 39 lat
4. Czego się bałyście? - że nie zdążę przed 43 r.ż.
5. Co Was moblilizowało? Co dawało kopniaka do dalszych prób? - chyba fakt, że generalnie jesteśmy zdrowi, więc trzeba dać sobie szansę...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry