reklama

Infekcja intymna

Julietta89, a posiew miałaś robiony kiedyś? bo może to nie jest grzybica tylko i wyłącznie ale bakterie też? a bakterie w ciąży to nie przelewki, więc ja bym to sprawdziła. zwłaszcza, że leki nie bardzo skutkują... czy raczej jest tak, że poprawa jest a potem jest nawrót? czy w ogóle leczenie nie przynosi skutku? bo to różnica... jeżeli nawraca, to spróbuj łykać regularnie lacibios femina, powinno trochę złagodzić objawy i na dodatek zmniejsza ryzyko nawrotu a w ciąży można stosować. Kaśka81, w małych ilościach teoretycznie nie powinno się nic stać, niemniej lepiej unikać takich leków w ciązy
 
reklama
Tak robili mi posiew jak byłam w 12 tyg ciąży (bo akurat przebywałam w tym czasie w szpitalu), a teraz jestem w 38 tyg.Mój lekarz twierdzi, że tabletki pomagają. Ja biorę tabletki to ustępuje to ale nie na długo. Np jak mnie swędzi, piecze, boli wezmę tabletkę i po jakimś czasie to ustępuje. Wiadomo jak to po tablecce, że później wszystko wypływa. Bardzo często mi to nawraca, dzień góra dwa mam spokój i znowu od początku to samo. Niesamowicie okropny świąd i pieczenie. Lekarz twierdzi, że to normalne w czasie ciąży, i po ciąży niby ustanie wszystko. Ale czy mu wierzyć? Ok muszę kupić sobie te tabletki i je zażywać może to coś pomoże. Niepokoją mnie jeszcze obfite upławy, które powodują dynskonfort, czuję się wtedy bardzo nie świeżo i okropnie ... Po mimo tego iż przebieram bieliznę jak i wkładki czy podpaski po kilka razy dziennie.Może któraś z was poradzi mi co robić jakie zabiegi stosować by "czuć się" ze swoją higieną intymną konfortowo?
 
Julietta - jeśli moge cos poradzic, ja tez meczylam sie strasznie dlugo z grzybica w ciazy, czy lekarz nie zapisal ci dluzszej kuracji tylko kaze ci brac tabletki jak piecze??
 
No jak mam te tabletki i dodatkowo sama używam maści "Lorinden C", co na prawdę skutkuje. SYLWIOB- a jak sobie z tym wszystkim radziłaś? Czy jak urodziłaś to znikło Ci to? Czy też Ci wróciło po jakimś czasie?
 
Julietta - no niestety po ciazy przeszlo, mialam kilka miesiecy spokoj i wrocilo, jak sie raz zlapie to dziadostwo to lubi wracac, ale pocieszam sie ze za niedlugo bedzie szczepionka przeciwko temu i podobno nie droga. Ja mialam metode taka: dwa tygodnie globulki, przed kazdym zalozeniem wieczorem plukanka wewnatrza tamtum rosa rano i wieczorem masc (ale ja stosowalam clotrimazolu bo dla mnie byla bardziej skuteczna)
co do uplawow to niestety domena kobiet w zaawansowanej ciazy, kazda ja ma niezaleznie od zakazenia, trzeba pokochac wkladki:-):-):-):-):-):-)
 
No jeśli chodzi o wkładki to nie mam z nimi problemu, bo nie pamiętam już od kąd je używam. Ale teraz mam tak silne te upławy, że muszę normalnie nosić podpaski ;( Człowiek się pocieszył, że przez te 9 m-cy nie będzie miał miesięcznej udręki, to to "paskudstwo" się przypałętało ;-( !
Jeśli na prawdę wprowadzą tą szypionkę, to będzie super. Ale kiedy to nastąpi...
 
No z tego co wiem to miala byc juz teraz u nas w aptekach. A na koniec ciazy nawet bez infekcji ma sie straszne uplawy i to jest norma. To sa uroki ciazy :D:-):-):-):-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry