• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Jak to jest z tą oksytocyną

Ksenia975

Fanka BB :)
Za około 3,5 miesiąca przeżyję drugi poród. Przed pierwszym naczytałam się o tym, żeby kategorycznie powstrzymać się od przyjęcia oksytocyny z różnych względów. W związku z tym w planie porodu zaznaczyłam, że się nie zgadzam. Jednak w trakcie, mniej więcej w połowie porodu (poród trwał 12 godzin), położna namówiła mnie jednak na podanie jej, bo ciężko było. Zgodziłam się, bo czułam się zdesperowana. Nie pamiętam jak to było po podaniu, nie wiem jaka różnica była bez, A jaka z... W każdym razie zastanawiam się, czy nie zgodzić się na podanie jej od razu ? Boję się, że poród znowu będzie długo trwał. Na nowo chcę przeanalizować za i przeciw, dlatego proszę doświadczone osoby, bądź takie co mają wiedzę na ten temat o poradę.
 
reklama
Drugi poród z reguły jest sporo szybszy niż pierwszy. Ja miałam oba z oxy podaną gdzieś tam w połowie porodu bo wolno się rozwijało. Bolec bolało, ale no poród boli, a drugi po oxy skończył się w 40 min. :)
 
Drugi poród z reguły jest sporo szybszy niż pierwszy. Ja miałam oba z oxy podaną gdzieś tam w połowie porodu bo wolno się rozwijało. Bolec bolało, ale no poród boli, a drugi po oxy skończył się w 40 min. :)
No właśnie mój po oksytocynie nie skończył się po 40 minutach, ale po kolejnych 6 godzinach. W sumie 12 godzin. Widocznie na każdy organizm inaczej to działa.
 
Za około 3,5 miesiąca przeżyję drugi poród. Przed pierwszym naczytałam się o tym, żeby kategorycznie powstrzymać się od przyjęcia oksytocyny z różnych względów. W związku z tym w planie porodu zaznaczyłam, że się nie zgadzam. Jednak w trakcie, mniej więcej w połowie porodu (poród trwał 12 godzin), położna namówiła mnie jednak na podanie jej, bo ciężko było. Zgodziłam się, bo czułam się zdesperowana. Nie pamiętam jak to było po podaniu, nie wiem jaka różnica była bez, A jaka z... W każdym razie zastanawiam się, czy nie zgodzić się na podanie jej od razu ? Boję się, że poród znowu będzie długo trwał. Na nowo chcę przeanalizować za i przeciw, dlatego proszę doświadczone osoby, bądź takie co mają wiedzę na ten temat o poradę.

U mnie ze względu na przebyte cesarskie cięcie nie można podać oksytocyny bo grozi to pęknięciem blizny. Także to jest chyba odpowiedź, dlatego nie powinna być podawana w dużych dawkach ;)
 
U mnie ze względu na przebyte cesarskie cięcie nie można podać oksytocyny bo grozi to pęknięciem blizny. Także to jest chyba odpowiedź, dlatego nie powinna być podawana w dużych dawkach ;)
Czyli jak ktoś miał już raz cc i powiedzmy za kilka lat podchodzi to porodu siłami natury to nie powinno mu się podawać oksytocyny w ogóle?
 
reklama
U mnie ze względu na przebyte cesarskie cięcie nie można podać oksytocyny bo grozi to pęknięciem blizny. Także to jest chyba odpowiedź, dlatego nie powinna być podawana w dużych dawkach ;)
To ja Ci tylko powiem, że na Żelaznej, czyli w szpitalu specjalizującym się w vbac, miałam normalnie podawaną oxy, mimo że cięcie miałam niecałe 2 lata wcześniej. Także teoria jedno, praktyka drugie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry