reklama

Jak wygląda odejście wód?

Mamuśka011

Początkująca w BB
Cześć dziewczyny jestem w 34 tc i powoli zaczyna mnie zastanawiać jak wszystko będzie wyglądać chodzi mi o to jak zacznie się poród. To moja pierwsza ciąża więc nie wiem czego się spodziewać boję się że przeocze odejście wód albo coś w tym stylu nie wiem czy to wgl możliwe ale jestem tak zakręcona że wszystko jest możliwe:D powiedzcie proszę jak wyglądało odejście wód u was ? Czuje się wtedy jakiś dyskomfort Słyszałam że często ma się uczucie jakby chciało się siku a nie da się go zrobić? I ogólnie jak się zorientować że to właśnie to? Te wody będą się powoli sączyć czy po ludzku mówiąc chlusną i będę wiedziała że to właśnie to ? Jak to wyglądało u was ?
 
reklama
Rozwiązanie
Mnie wody zaczęły dochodzić o 2:45 a urodzilam o 12:50. Juz od dłuższego czasu nosiłam podpaski bo mialam bardzo dużo śluzu. Na poczatku w domu mialam 2 takie małe chluśniątka, że miczego nie zalalam. Do szpitala pojechaliśmy po 2 chlustku;). Dopiero po przyjęciu ma oddział odeszly mi bardziej ale skurcze zaczely sie dopiero okolo godz 9.
Rodziłam 3 razy, poród zaczął się od odejścia wód tylko przy ostatnim porodzie. Obudziłam się z dziwnym przeczuciem, nagle jakieś "pyk" i szybko uciekałam z łóżka, chlusnęło na podłogę wodami ;) Nie da się przeoczyć (chyba, że się sączą, ale to inna sprawa). Mogą też odejść Ci dopiero przy skurczach lub nawet przy rodzeniu się dziecka (przy partych). A mogą też Ci przebić pęcherz płodowy w szpitalu.
 
U mnie zaczęło się od skurczów, a po dwóch dniach skurczy jak stałam tak nagle poczułam jakby mi wszystkie zwieracze puściły i wody chlusnęły na ziemie a ja w kałuży dosłownie stałam. Potem jeszcze trochę odeszło jak się położyłam i czekałam już tylko na rozwarcie a potem parte. ;)
 
Rodziłam 3 razy, poród zaczął się od odejścia wód tylko przy ostatnim porodzie. Obudziłam się z dziwnym przeczuciem, nagle jakieś "pyk" i szybko uciekałam z łóżka, chlusnęło na podłogę wodami ;) Nie da się przeoczyć (chyba, że się sączą, ale to inna sprawa). Mogą też odejść Ci dopiero przy skurczach lub nawet przy rodzeniu się dziecka (przy partych). A mogą też Ci przebić pęcherz płodowy w szpitalu.
Saczenia tez nie da sie przeoczyc. Mi sie saczyly. Poczatkowo myslalam ze to uplawy czy cos ale jak plama dosiegnela pachwin to poszlam (na piechote) na IP.
 
reklama
reklama
A przy okazji jakie jest postępowanie w szpitalu przy saczeniu się wód? To już było w terminie porodu? Czekali, przebijali? Czy samo się rozkrecilo?
Przy peknieciu w momencie gdy on wsadzil tam palce po prostu jakby nacisnal i wyplynela nieco wieksza fala ale tez nie chlusnelo. To bylo 36+2. Pielegniarka ktora stala i patrzyla zapytala WODY? A on TAK, ZABIERAMY NA PORODOWKE. Od razu oxy, o 22 podlaczyli o 3 urodzilam. Mlody mial na dzien dobry antybiotyk, bo nie wiadomo ile byl bez wod i moglo dojsc do zakazenia organizmu. Przez to ze byl to porod "na sucho" faza parcia byla dosc dluga (okolo 1h). W sumie bylam pewna ze juz nie dam rady.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry