Din - ze względów higienicznych należy robić świeżą i to samo dotyczy mleczka. Jest to spowodowane tym, że jeśli dziecko miało kontakt ze smokiem to jego flora bakteryjna zawarta w jamie ustnej przedostała się podczas ssania do butelki i tam może się namnażać. W zależności od rodzaju bakterii niektóre mogą wywoływać biegunkę - dlatego nie należy podawać niedokończonego posiłku - to samo dotyczy gotowych dań ze słoiczków itp. - jeśli np. wiesz, że dziecko nie zje całego słoiczka, to trzeba czystą łyżeczką przełożyć do naczynia i z niego podawać odmierzoną porcję pokarmu a resztę schować do lodówki - to tak na przyszłość.
Chociaż to zależy od ciebie - jeśli chcesz możesz podjąć ryzyko i podawać powtórnie odgrzane. Ja czasami tak robiłam z kaszą - tylko jej nie odgrzewałam a dawałam zimną jak chłopcy nie skończyli jeść wieczorem a w nocy się budzili do jedzenia - ale starałam się nie robić tego zbyt często (bo to po prostu już lenistwo było, żeby w nocy nie wstawać).