• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Krzesełko do karmienia

reklama
Ja je mam. Myślę że skoro dostaniesz je po kimś to na pewno należy kupić nową tackę. Moje gdy jest nie używane stoi w takim miejscu w kuchni że nie zdarzyło mi się potknąć o jego nogi.
Co do tapicerki nie pomogę, nie kupiłam bo uważam za totalnie zbędny dodatek.
Tacki w ogóle nie ma - gdzieś wsiąkła albo nie było.
Mój syn jak go tylko przymierzyliśmy rabnal głową o tył. Także wiesz [emoji854]
Dziękuję za odpowiedź
 
reklama
Z krzesełkami jest tak, że zależy kto czego oczekuje.
My chcieliśmy do domu składane, mobilne (na kółkach), wygodne i łatwe do czyszczenia, odchylane do ewentualnej drzemki. Wybraliśmy Peg Perego Siesta Follow Me. Jest ok, nie mam zastrzeżeń (oprócz ceny) choć od kiedy córka ma swój stoliczek i krzesełko (ok 1,5 r) zdecydowanie preferuje ten zestaw.
U dziadków Ikea z tapicerka i tacką. Też ok, ale potykacz straszny. Gdziekolwiek stoi zawsze przeszkadza.
 
A co z wyscieleniem go czymś miękkim? Fabrycznie to zwykły twardy plastik [emoji3525]
Jeśli dziecko siedzi już samodzielnie i stabilnie to chyba nie ma aż takiego znaczenia czy jest miękka tapicerka czy zwyczajnie krzesełko.
Moja córa mając 7,5msc siedziała już bardzo stabilnie sama i nie obijała się o tył ani nic z tych rzeczy. Każdy ma inne potrzeby ale dla mnie jakieś miękkie pokrowce to zbędna rzecz, zwykle plastikowe krzesełko zdaje egzamin, a co ważne bardzo łatwo i szybko się czysci.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry