reklama

Krzesełko do karmienia

Dla mnie w ogóle nie ma sensu porównywanie antilopa do tripp trappa. To trochę jak porównywać malucha do mercedesa, to samochód i to samochód.

W domu mamy tripp trappa i wg mnie jest waru KAŻDYCH pieniędzy. U teściów i u rodziców mamy antilopy z dokupionym podnóżkiem i cieszę się że korzystamy z nich sporadycznie. Nie wyobrażam sobie użytkować antilopa na codzień 🤷🏻‍♀️
Dla mnie pozycja i wygoda dziecka jest ważniejsza niż fakt czy mogę go wrzucić pod prysznic 🤷🏻‍♀️
Do sporadycznego użytkowania albo właśnie do podróżowania antilop jest ok, faktycznie łatwo go wrzucić do bagażnika i zabrać np na wakacje więc jako drugie dodatkowe krzesełko może się sprawdzić
 
reklama
Dla mnie w ogóle nie ma sensu porównywanie antilopa do tripp trappa. To trochę jak porównywać malucha do mercedesa, to samochód i to samochód.

W domu mamy tripp trappa i wg mnie jest waru KAŻDYCH pieniędzy. U teściów i u rodziców mamy antilopy z dokupionym podnóżkiem i cieszę się że korzystamy z nich sporadycznie. Nie wyobrażam sobie użytkować antilopa na codzień 🤷🏻‍♀️
Dla mnie pozycja i wygoda dziecka jest ważniejsza niż fakt czy mogę go wrzucić pod prysznic 🤷🏻‍♀️
Do sporadycznego użytkowania albo właśnie do podróżowania antilop jest ok, faktycznie łatwo go wrzucić do bagażnika i zabrać np na wakacje więc jako drugie dodatkowe krzesełko może się sprawdzić
A kto porównuje stokke do ikei? 😛 przecież jest dyskusja, kto co poleca i co mu się sprawdzilo. Ja dalej będę uważała, że nie ma krzesełka bez wad 😛 przynajmniej dla mnie.

Mi np fizjo polecali (różni) antilopa, zwłaszcza dla takich dzieci na początku rd. Nie zauważyłam żeby córce było niewygodnie. A o sposobie mycia wspomniałam, bo dla wielu osób to jest ważne.

Ja nikomu nie bronię kupować stokke. Sama się nad nim zastanawiałam, ale zbieg okoliczności spowodował, że go nie kupiłam w końcu. Wcale nie chodziło o pieniądze. Ale nie każdy chce wydawać tyle pieniędzy albo zawracać sobie głowę szukaniem na olx, dlatego wg mnie lepiej znać alternatywy. Wymienione byly inne drewniane krzesełka, więc autorka moze wybrać co bedzie uważała.

Są ludzie, którym wystarcza najprostszy model, nawet plastikowy (znam takich, jak wspominałam, robiłam spore rozeznanie wśród znajomych), bo potem dziecko w wieku kilku lat chce już siedzieć na tzw normalnym krześle. I co z tego, że producent określił, że krzesełko nadaje się dla szkolnego dziecka...
 
Ostatnia edycja:
O które krzesełka chodzi?

Należy jeszcze dodać, że moje dziecko w ciągu tych 25 miesięcy miało fazy, że na kolanach i koniec. Nie dalo się wsadzić do krzesełka w żaden sposób. Albo chciało jeść łażąc po mieszkaniu...

@aspekt czyli twoim zdaniem stokke ma lepszą konstrukcję?

W domu mamy antilopa, ale próbowaliśmy też tripp trapp - nie ma opcji żeby usiadł w którymkolwiek. Tylko i wyłącznie jak dorosły :) Tylko ja mam starsze dzieci i On bardzo dużo rzeczy musi tak jak Oni. Nie ma zmiłuj. Plus będzie ewidentnie dzieckiem, które lubi stawiać na swoim :)
Nie karmię nigdy na chodzonego, jemy wszystkie posiłki razem przy stole, nie ma przekąsek (plusy dziecka z cukrzycą typu 1) itd.
 
A jeszcze mi się przypomniało.
Enock i podobne krzesełka zajmują bardzo mało miejsca. Antilop jest wielki i ma rozjechane nogi, przez co jest jeszcze większe i łatwo się potknąć.
Czemu o tym piszę - dużo osób mieszka w niedużych mieszkaniach i ma małe kuchnie/jadalnie/salony. Ja przede wszystkim nie kupiłam antilopa dlatego, że po prostu nie mam na niego miejsca. Trzeba o tym pamiętać, że ono po prostu jest wielkie i dodatkowo powiększają je te rozkraczone nogi. A krzesełka typu timba, enock itd są płytsze, węższe.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry