• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wędzidełko 2 miesięczny bobas

Hej wszystkim,
mam totalny mętlik w głowie i chciałabym zapytać o Wasze doświadczenia.
Byłam z 2-miesięcznym dzieckiem u neurologopedy i zasugerowała podcięcie wędzidełka pod językiem. Z kolei mój maluch ogólnie bardzo ładnie je, nie ma problemów z ssaniem ani przy karmieniu.
Dla porównania byłam też u pediatry i tam usłyszałam, że w moim przypadku nie ma potrzeby podcinania.
I teraz nie wiem co robić… Czy iść w to czy jednak odpuścić?
Czy Wasze dzieci miały podcinane wędzidełko?
Jak to u Was wyglądało po zabiegu?
Czy były jakieś skutki uboczne albo problemy później?
Będę wdzięczna za każde doświadczenia, bo naprawdę nie wiem jaką decyzję podjąć.
 
reklama
Hej wszystkim,
mam totalny mętlik w głowie i chciałabym zapytać o Wasze doświadczenia.
Byłam z 2-miesięcznym dzieckiem u neurologopedy i zasugerowała podcięcie wędzidełka pod językiem. Z kolei mój maluch ogólnie bardzo ładnie je, nie ma problemów z ssaniem ani przy karmieniu.
Dla porównania byłam też u pediatry i tam usłyszałam, że w moim przypadku nie ma potrzeby podcinania.
I teraz nie wiem co robić… Czy iść w to czy jednak odpuścić?
Czy Wasze dzieci miały podcinane wędzidełko?
Jak to u Was wyglądało po zabiegu?
Czy były jakieś skutki uboczne albo problemy później?
Będę wdzięczna za każde doświadczenia, bo naprawdę nie wiem jaką decyzję podjąć.
Mój syn miał podcięte zaraz po porodzie, z kolei szwagier do dziś chodzi z niepodcietym bo jego mama nie wiedziała że takie ma, też ładnie jadł i ssal ( tak opowiadała) ale ma problemy z wymową tzn. lekko sepleni. Co do takich spraw lepiej konsultować się że specjalistą w danej dziedzinie,pediatra oczywiście lekarz ale taki raczej ogólny .
 
Hej wszystkim,
mam totalny mętlik w głowie i chciałabym zapytać o Wasze doświadczenia.
Byłam z 2-miesięcznym dzieckiem u neurologopedy i zasugerowała podcięcie wędzidełka pod językiem. Z kolei mój maluch ogólnie bardzo ładnie je, nie ma problemów z ssaniem ani przy karmieniu.
Dla porównania byłam też u pediatry i tam usłyszałam, że w moim przypadku nie ma potrzeby podcinania.
I teraz nie wiem co robić… Czy iść w to czy jednak odpuścić?
Czy Wasze dzieci miały podcinane wędzidełko?
Jak to u Was wyglądało po zabiegu?
Czy były jakieś skutki uboczne albo problemy później?
Będę wdzięczna za każde doświadczenia, bo naprawdę nie wiem jaką decyzję podjąć.
Aha i jeszcze jedno, żadnych skutków ubocznych,żadnych problemów nie było.
 
Na wizycie patronazowej położna od razu zwróciła uwagę że syn ma krótkie wędzidełko i kazała udać się do neurologopedy, która również stwierdziła że wędzidełko do podcięcia.
Synek nie miał problemów z ssaniem i ładnie przybierał na wadze, zabieg został wykonany jak miał 5 miesięcy, robi się to bez znieczulenia, trwa dosłownie kilka sekund, chwila płaczu i po sprawie.
Nie kazali nic robić, Pani doktor stwierdziła że samo karmienie działa jak masaż, także dostosowaliśmy się i wszystko pięknie się zagoiło.
Synek po zabiegu praktycznie tylko chwilę płakał poza tym nic się nie działo.
Wiadomo że jako mama jesteś przerażona, ja też byłam 🙂
Jeśli masz obawy to może skonsuluj z innym neurologopeda, u nas akurat położna, pediatra i neurologopeda były tego samego zdania i było o wiele łatwiej podjąć decyzję.
 
Moj syn też ładnie jadł. Ale po podcięciu było o niebo lepiej :) a też niektórzy nam mówili żeby podcinać, a inni że nie trzeba. Za to to, jak dzień po podcięciu puściło mu napięcie w barkach to bylo widać gołym okiem.
 
Dla mnie opinia neurologopedy byłaby tu najważniejsza. Czym szybciej zostanie wykonany zabieg, tym lepiej. Córka miała w pierwszych tygodniach życia, wszystko bez problemu się zagoiło i nie ma żadnych problemów.
 
Mój synek miał stwierdzone wędzidełko typu 2 przez neurologopedę po porodzie. Z karmieniem nie miałam problemu, ale miałam wrażenie, że trochę płytko łapie pierś. 2 miesiące się zastanawiałam czy podciąć, bo sobie ładnie radził z jedzeniem i miał zamkniętą buzię podczas snu, ale jak odchylałam wargi to język chciał się pionizować ale wędzidełko trzymało go nisko. Po podcięciu język pięknie na górze jest podczas snu🙂 cięcie było szybciutko w nosidełku zrobione- chyba było jakieś znieczulenie było podane o ile dobrze pamiętam. Synek nawet nie był jakiś marudny po tym. Zagoiło się super. Masaży żadnych nie zrobiłam:)
 
reklama
Warto iść na konsultacje do kolejnej osoby, polecanej od wędzidełek. Moje dziecko miało cięcie w 2 i 3 mies (mniej zachowawcze i dwa naraz) i ciesze sie 🙏🏻
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry