Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Do wszystkiego trzeba powoli dorosnąć. To mega trudna decyzja.pewnie korzystna opcja pod warunkiem ze jesteś w stanie byc w ciąży z nie swoim dzieckiem. Podziwiam ludzi którzy sie na to decydują.
W chwili obecnej psychicznie bym nie dała rady zdecydować się na AZ. Bo chcialabym zeby mój mąż tez miał szansę zostać ojcem choc uważal ze nigdy nie będzie mu dane miec żony a tym bardziej dziecka.
zgadzam się w 100 %, życie bardzo wiele weryfikuje i potrafi odwrócić nasz punkt widzenia na pewne sprawy o 360 stopni.Do wszystkiego trzeba powoli dorosnąć. To mega trudna decyzja.
Kiedy dochodzisz do ściany, nagle zupełnie inaczej patrzysz na rzeczy, które dotychczas były dla ciebie niemożliwe/nie do zaakceptowania. My już dawno zdecydowaliśmy się na dawcę, myślę że naturalnie następnym krokiem po kolejnej nieudanej próbie będzie adopcja zarodka, bo innej drogi niestety dla nas nie ma. Już sobie nawet przetłumaczyłam, że przecież nie jestem aż tak zaje.bista żeby upierać się przy swoich genach![]()
No tak transfer nie wyszedl, leczymy sie w centrum macierzynstwo. A właśnie juz chyba nie chcemy sprawdzac czy kolejna stymulacja by cos dala bo to dodatkowy stres, czas no i pieniądze a tez nie jest pewne ze beda jakies zarodki i czy w ogóle transfer by sie udał. A w pierwszej mialam krotki protokół i na usg widac bylo chyba 11 duzych pecherzykow a finalnie byly w wiekszosci puste lub niedojrzale, A drugie podejscie mialam dlugi i na usg bylo chyba 9 duzych pecherzykow a finalnie 4 ktore nadawaly sie do zaplodnienia no i z tego 1 blastocysta a reszta przestala sie rozwijac i nie nadawala sie do zamrozenia. Na wizycie po transferze wlasnie lekarz nam zasugerowal ze warto pomyslec o dawczyniechh rozumiem że transfer sie nie powiódł.... przykro migdzie sie leczycie? Może trzecia stymulacja w fazie lutealnej i większe dawki by coś dała... u mnie po 2 stymulacjach z 6 pecherzykami, trzecia dała 12 pecherzykow choc jak widać chyba komórek w nich tak jak chciałam nie było
![]()
Zaje....jesteśDo wszystkiego trzeba powoli dorosnąć. To mega trudna decyzja.
Kiedy dochodzisz do ściany, nagle zupełnie inaczej patrzysz na rzeczy, które dotychczas były dla ciebie niemożliwe/nie do zaakceptowania. My już dawno zdecydowaliśmy się na dawcę, myślę że naturalnie następnym krokiem po kolejnej nieudanej próbie będzie adopcja zarodka, bo innej drogi niestety dla nas nie ma. Już sobie nawet przetłumaczyłam, że przecież nie jestem aż tak zaje.bista żeby upierać się przy swoich genach![]()
Dokładnie, WASZE dziecko, wyczekane, wyśnione i wywalczoneZaje....jesteś
Życie piszę różne scenariusze
Mój mąż też mówił ja nie chcę dawcy ...w życiu ...!!!
Jak staną przed ściana to ...
Padła decyzja albo dawca albo wcale...serce mi peklo po słowach dr ...mówię nigdy nie będę mieć dziecka ,mój mąż się nie zgodzi
Umarłam ...moje serce peklo na miliony kawałkow
Mąż mówił kochana przecież jest dawcaspokojnie będziemy mieć dziecko
...musimy spróbować
Człowiek jest znieść wiele ... Trzeba wierzyć
Teraz już nie myślę o dawcy tylko o maleństwie ...to będzie Nasz cudnajpiękniejszy cud
![]()
![]()
mój mąż jak kiedyś myslalam ze to z nasieniem będzie problem o dawcy to powiedział że jak już przed taka decyzja staniemy to lepiej adoptować dziecko. Ale okazało się że to ja mam problem z komórkami...Zaje....jesteś
Życie piszę różne scenariusze
Mój mąż też mówił ja nie chcę dawcy ...w życiu ...!!!
Jak staną przed ściana to ...
Padła decyzja albo dawca albo wcale...serce mi peklo po słowach dr ...mówię nigdy nie będę mieć dziecka ,mój mąż się nie zgodzi
Umarłam ...moje serce peklo na miliony kawałkow
Mąż mówił kochana przecież jest dawcaspokojnie będziemy mieć dziecko
...musimy spróbować
Człowiek jest znieść wiele ... Trzeba wierzyć
Teraz już nie myślę o dawcy tylko o maleństwie ...to będzie Nasz cudnajpiękniejszy cud
![]()
![]()
Kochana na razie o tym nie myśl. Masz conajmniej 2 dzieciaki, które na was czekają. Jeśli się nie uda to wtedy będziecie myśleć co dalejmój mąż jak kiedyś myslalam ze to z nasieniem będzie problem o dawcy to powiedział że jak już przed taka decyzja staniemy to lepiej adoptować dziecko. Ale okazało się że to ja mam problem z komórkami...
Ty ?Dlaczego ?mój mąż jak kiedyś myslalam ze to z nasieniem będzie problem o dawcy to powiedział że jak już przed taka decyzja staniemy to lepiej adoptować dziecko. Ale okazało się że to ja mam problem z komórkami...
no o ile po badaniach wyjdzie ze zdrowe to wtedy będą do transferu. Ale póki do badań chociaz 2 blastki wiecej by sie przydaly. Więc jeśli jutro nic nowego nie będzie to kolejna stymulacja mnie czeka....Kochana na razie o tym nie myśl. Masz conajmniej 2 dzieciaki, które na was czekają. Jeśli się nie uda to wtedy będziecie myśleć co dalej