Na samym początku ciąży miałam plamienia i myślę, że był to czas zagnieżdżania się Maleństwa. Zaliczylam pogotowie tu w NO,ale oprócz badania moczu na potwierdzenie ciąży nie otrzymałam nic innego. Jednak za 2 dni miałam wykupiony lot do PL by odebrać Córcię z wakacji więc zaliczyłam mojego ginekologa i otrzymałam Duphaston z tego względu i że były te plamienia, 1 ciąża była nampodtrzymaniu do 25.tygodnia a kolejne 2 niestety straciłam (w 7 tygodniu oraz w 11,ale tu rozwój Maleństwa zatrzymał się na 6tc). Maleństwo było widać, że dobrze się zagnieździło. Po 1;5 tyg miałam usg tu w NO i było widać juz bijące serduszko. Maluszek wg usg mniejszy o tydzień niż z OM,ale wszystko było w normie Więc teraz podobie jak większość z Was jestem w bardzo wielkim stresie...każdy tydzień mija masakrycznie wolno....jakby się czas zatrzymał.... Jednak bardzo głęboko wierzę w to, że teraz wszystko jest dobrze i Maleństwo prawidłowo się rozwija .... Wszystkiego dowiem się w środę ...